Pierwszy etap to dokładne rozpoznanie. Musisz rozpracować przeciwnika, by odpowiednio dobrać strategię. Domowy kurz unoszący się w powietrzu i osiadający na meblach to siedlisko odchodów roztoczy, zarodników pleśni, a także bakterii i wirusów. Każdy z nich może wywołać alergię. Niestety, wszystkich się nie pozbędziesz, ale są sposoby na ich ograniczenie, a tym samym zminimalizowanie szkodliwego działania.
Roztocza to maleńkie, niewidoczne gołym okiem organizmy z rodziny pajęczaków. Lubią ciepło i wilgoć, żywią się martwymi substancjami organicznymi, dlatego najchętniej wybierają na swoje lokum materace łóżek, tkaniny wykonane z naturalnych włókien, skóry zwierzęce itp. Okres ich wzmożonej aktywności trwa od kwietnia do końca maja (kolejny to przełom września i października). Alergizująco na organizm człowieka działa guanina – białko zawarte w odchodach roztoczy. Uwaga! W jednym gramie kurzu znaleźć się może nawet 100 tysięcy kulek odchodów tych pajęczaków. Pościel przeznaczoną dla alergika należy prać w delikatnych detergentach, niezawierających fosforanów (najlepsze będą te z rekomendacją Polskiego Towarzystwa Alergologicznego). Do usuwania roztoczy i ich odchodów przeznaczone są także specjalne płyny i aerozole. W pierwszych moczymy pościel i poszwy przed praniem, zaś aerozolami spryskujemy materac (przydają się zwłaszcza podczas wakacji spędzanych poza domem). Roztocza giną zarówno w wysokiej, jak i w niskiej temperaturze. Dlatego poszwy, a także pluszowe zabawki, można raz na jakiś czas wkładać na noc do zamrażalnika.
Kurz – a kysz!
Sypialnia alergika musi być sprzątana codziennie. Dlatego postaw na spartańskie wyposażenie. Rama łóżka nie może być tapicerowana. Lepsza będzie wykonana z drewna lub metalu, o jak najprostszym kształcie. Ta sama zasada dotyczy pozostałych mebli – wszystkie powinny umożliwić szybkie i dokładne przetarcie na mokro. Książki i ubrania trzymaj w szafach i zamkniętych regałach. Chowaj także zabawki, jeżeli sypialnia należy do małego alergika. Zrezygnuj z dywanów i wykładzin. Podłoga powinna być pokryta panelami, parkietem lub płytkami. Na ścianie lepiej od tapety sprawdzi się zmywalna farba emulsyjna (sprawdź, czy posiada rekomendację Polskiego Towarzystwa Alergologicznego). W oknach nie wieszaj zasłon i firanek. Lepszym rozwiązaniem są żaluzje wewnątrzokienne.
Sypialnia alergika powinna być sprzątana bardzo dokładnie. Ale to nie znaczy, że ma być sterylna. Pamiętajmy, że alergik nie przebywa wyłącznie w domu. Chodzi do przedszkola, szkoły czy pracy i z konieczności styka się z alergenami. Odkurzona sypialnia umożliwi mu spokojny sen, ale całego świata odkurzyć się nie da. Dlatego stawiajmy na rozsądek. A wszelkiego rodzaju urządzenia filtrujące i poprawiające skład powietrza traktujmy jako rzecz uzupełniającą.
Bezpieczny sen
Roztocza żywią się martwymi substancjami organicznymi, m.in. złuszczonym ludzkim naskórkiem. Dlatego najczęściej zagnieżdżają się w materacach i pościeli. Jak utrudnić im życie? Zwróć uwagę na wypełnienie materaca. Roztocza lubią naturalne materiały, takie jak wełna, bawełna, zwierzęca sierść i włosie (te ostatnie same mogą stać się przyczyną alergii). Dlatego zrób pajęczakom na złość i wybierz materac wykonany z pianki. Dodatkowym zabezpieczeniem jest pokrowiec na materac ze specjalnych włókien, utrudniających przenikanie roztoczy i ich odchodów. Takie same pokrowce warto założyć na pościel. W tym przypadku także unikaj naturalnych materiałów wypełniających, np. wełny czy pierza. Lepsza będzie pościel z wsadem poliestrowo-silikonowym, którą można prać w temp. 60 st. C. Poszwy mogą być wykonane zarówno z naturalnych materiałów, jak i np. mikrofazy. Ważne, by prać je co 5-7 dni w wysokiej temperaturze.
Odkurzacz, ale jaki?
Ważne jest to, by sprzątać codziennie, ale równie istotny jest sposób robienia porządków. Zamiatanie i odkurzanie suchą ściereczką tylko wznoszą w powietrze tumany kurzu. A tobie chodzi wszak o coś dokładnie odwrotnego. W domu alergika najlepiej sprawdzą się odkurzacze z filtrem HEPA, który wyłapuje cząsteczki kurzu, zarodniki pleśni, pyłki oraz bakterie. Dobrym rozwiązaniem jest także odkurzacz wodny, zatrzymujący w pojemniku z wodą wszelkie zanieczyszczenia, a kilka sił ssania umożliwia odkurzenie nawet pościeli. Najdroższe z dobrych rozwiązań to odkurzacz centralny. Dzięki temu, że agregat jest umieszczony w osobnym pomieszczeniu (najczęściej w kotłowni lub piwnicy), zassane powietrze nie wraca do odkurzanych pomieszczeń. Meble i podłogę należy zmywać na mokro. Ale, uwaga! Mop z bawełnianego sznurka to jedno z ulubionych miejsc żerowania roztoczy. Wybieraj takie, których końcówkę myjącą można prać w wysokiej temperaturze.
Filtry – nowocześni sojusznicy
Filtry powietrza, nawilżacze i jonizatory są reklamowane przez producentów jako uniwersalne urządzenia ułatwiające życie alergikowi. Ale czy tak jest w istocie? Zadaniem filtrów jest zasysanie powietrza z pomieszczenia i po przetłoczeniu przez system filtrów wtłaczanie czystego do pomieszczenia. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wciąż to samo powietrze i to samo pomieszczenie – czyli tzw. obieg zamknięty. Jeżeli chcesz oddychać czystym i świeżym powietrzem, jedynym rozwiązaniem jest zamontowanie systemu wentylacyjnego lub klimatyzacyjnego (wtedy kontrolujesz także temperaturę) z wbudowanymi filtrami. A to duży wydatek. Nawilżaczy nie poleca się do mieszkań alergików – ciepłe i wilgotne powietrze sprzyja rozwojowi nie tylko roztoczy, ale i pleśni. Natomiast co do jonizatorów zdania specjalistów są podzielone. Zadaniem tych urządzeń jest neutralizowanie szkodliwych jonów dodatnich i zastępowanie ich jonami ujemnymi. Takie powietrze znajduje się m.in. nad morzem. Czy to pomaga alergikom? Raczej nie szkodzi. Jeżeli chcesz mieć w domu zapach morskiej bryzy, możesz zainwestować w jonizator.