<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Moje Zdrowie</title>
	<atom:link href="http://www.mojezdrowie.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mojezdrowie.net</link>
	<description>Encyklopedia zdrowia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 05 Dec 2011 21:27:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak dbać o zdrowie kości?</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/jak-dbac-o-zdrowie-kosci/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/jak-dbac-o-zdrowie-kosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 21:27:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3240</guid>
		<description><![CDATA[Kość wydaje ci się czymś bardzo niezmiennym, twardym, trwałym. Wcale tak nie jest! To bardzo żywa tkanka, cały czas coś się w niej dzieje. Po pierwsze rośnie (do ok. 16. roku życia u kobiet i do 18. roku u mężczyzn). Po drugie przez cały czas się odnawia &#8211; &#8222;stara&#8221; kość jest wymieniana na &#8222;nową&#8221;. Szczególnie intensywna przebudowa kośćca ma miejsce w okresie dzieciństwa &#8211; w ciągu roku ulega odnowieniu od 50 do 100 proc. całej tkanki (u dorosłego 5-10 proc). Między 16. a 30. rokiem życia każdy z nas osiąga tzw. szczytową masę kostną, czyli największą, jaką mamy w ciągu<a href="http://www.mojezdrowie.net/jak-dbac-o-zdrowie-kosci/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kość wydaje ci się czymś bardzo niezmiennym, twardym, trwałym. Wcale tak nie jest!</p>
<p>To bardzo żywa tkanka, cały czas coś się w niej dzieje. Po pierwsze rośnie (do ok. 16. roku życia u kobiet i do 18. roku u mężczyzn). Po drugie przez cały czas się odnawia &#8211; &#8222;stara&#8221; kość jest wymieniana na &#8222;nową&#8221;. Szczególnie intensywna przebudowa kośćca ma miejsce w okresie dzieciństwa &#8211; w ciągu roku ulega odnowieniu od 50 do 100 proc. całej tkanki (u dorosłego 5-10 proc). Między 16. a 30. rokiem życia każdy z nas osiąga tzw. szczytową masę kostną, czyli największą, jaką mamy w ciągu życia. Potem, niestety, kości szybciej się niszczą niż tworzą. Ich masa zmniejsza się co roku o ok. 1 proc, a u kobiet w okresie menopauzy nawet o 4—7 proc. Czasem ten proces niszczenia jest jeszcze szybszy. Powód to styl życia, który prowadzimy, a szczególnie brak ruchu i zła dieta.</p>
<p>O kości trzeba dbać już od okresu&#8230; prenatalnego. Udowodniono, że od diety mamy w czasie ciąży, szczególnie w ostatnich trzech miesiącach, zależy, czy kości noworodka będą miały większą, czy mniejszą tzw. gęstość mineralną, to znaczy, czy będą mniej, czy bardziej nasycone dobrymi minerałami. Na stan kości ogromny wpływ ma też dieta w późniejszym okresie. Przede wszystkim potrzebują one wapnia. Pij więc mleko i jedz jego przetwory: jogurty, kefiry, sery. Sięgaj po ryby; najwięcej wapnia zawierają te, które zjadamy razem z kręgosłupem, np. sardynki, szprotki z puszki. Wapń jest też w warzywach (brokuły, szczypiorek, szczaw, rabarbar), roślinach strączkowych (fasola), niestety z produktów roślinnych przyswaja się znacznie gorzej z powodu obecności błonnika oraz innych związków występujących w roślinach. Po to, żeby organizm mógł przyswoić wapń, potrzebuje odpowiedniej ilości witaminy D. Teoretycznie powinna się ona wytwarzać w skórze pod wpływem promieni słonecznych. Niestety zwykle zbyt mało przebywamy na świeżym powietrzu, a w dodatku dla ochrony przed słońcem smarujemy skórę kremami z filtrami UV. Zabezpieczamy się przed rakiem, ale w skórze powstaje za mało witaminy D. Dlatego warto jeść produkty, które ją zawierają. Szczególnie ryby. Warto sięgać po nie co najmniej dwa razy w tygodniu. Niestety, z badań Instytutu Matki i Dziecka wynika, że polowa dzieci w wieku przedszkolnym ma niedobory wapnia, a aż 99 proc. (!) &#8211; witaminy D. U dorosłych jest podobnie. Dlatego coraz więcej osób ma słabe kości. Największym sprzymierzeńcem narządu ruchu jest jednak aktywność fizyczna.</p>
<p>Wrogiem kości jest nadmiar fosforu. Zwykle &#8222;zjadamy&#8221; go za dużo, gdyż fosforany są dodawane do wędlin, fast foodów, zup w proszku, napojów typu cola, a często nawet do&#8230; pieczywa (polepszacze). Duża ilość fosforu powoduje, że z kości &#8222;ucieka&#8221; wapń. Podobnie działa chlorek sodu zawarty np. w soli, której też używamy o wiele za dużo. Największym wrogiem kości jest jednak niedobór hormonów, szczególnie estrogenów u kobiet, pojawiający się w okresie menopauzy. Estrogeny mają bezpośredni wpływ na komórki kostne, a ich brak powoduje zanik kości. Dlatego w okresie menopauzy kości stają się naprawdę słabe. Na osteoporozę szczególnie narażone są te panie, które przestały miesiączkować przed 50. rokiem życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/jak-dbac-o-zdrowie-kosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Choroby nerek</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/choroby-nerek/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/choroby-nerek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 21:02:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3235</guid>
		<description><![CDATA[Najczęstszymi, jednak nie jedynymi, przyczynami przewlekłych chorób nerek są uszkodzenia kłębuszków nerkowych, cukrzyca czy też nadużywanie leków. Do leków, których nadmiernie częste przyjmowanie prowadzi do trwałego uszkodzenia nerek, należą : środki prze­ciwbólowe, niesterydowe leki przeciwza­palne. Oczywiście codzienne sytuacje wymagają niekiedy używania przez pacjentów tych leków. Leki te stanowią bowiem czasami niezbędny element leczenia wielu innych chorób, niemniej jednak należy podkreślić, że stosowanie ich przez długi czas (tygodni, a częściej miesięcy) może doprowadzić do nieod­wracalnego uszkodzenia nerek. Dlatego też jeżeli stan chorego wymaga długo­trwałego stosowania wspomnianych grup leków, to w takich wypadkach należy okresowo kontrolować czynność nerek. Badaniami, które pozwolą wykryć<a href="http://www.mojezdrowie.net/choroby-nerek/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najczęstszymi, jednak nie jedynymi, przyczynami przewlekłych chorób nerek są uszkodzenia kłębuszków nerkowych, cukrzyca czy też nadużywanie leków. Do leków, których nadmiernie częste przyjmowanie prowadzi do trwałego uszkodzenia nerek, należą : środki prze­ciwbólowe, niesterydowe leki przeciwza­palne. Oczywiście codzienne sytuacje wymagają niekiedy używania przez pacjentów tych leków. Leki te stanowią bowiem czasami niezbędny element leczenia wielu innych chorób, niemniej jednak należy podkreślić, że stosowanie ich przez długi czas (tygodni, a częściej miesięcy) może doprowadzić do nieod­wracalnego uszkodzenia nerek. Dlatego też jeżeli stan chorego wymaga długo­trwałego stosowania wspomnianych grup leków, to w takich wypadkach należy okresowo kontrolować czynność nerek.</p>
<p>Badaniami, które pozwolą wykryć uszkodzenie nerek spowodowane przyjmowaniem niektórych leków, są : badanie ogólne moczu, pomiar stęże­nia kreatyniny w surowicy i niezbędny w każdym momencie kontroli lekarskiej pomiar ciśnienia krwi. Badanie ogólne moczu można wykonać za pomocą te­stu paskowego w świeżo oddanej porcji moczu. Technika tego badania polega na zanurzeniu w świeżo oddanej porcji paska wskaźnikowego i porównaniu stwierdzonych na nim zmian ze skalą umieszczoną na opakowaniu. Należy podkreślić prostotę i ogólną dostępność tego badania. Nie jest to nic nadzwyczajnego, jeżeli weźmie się pod uwagę, że spora grupa chorych na cukrzycę również w warunkach domowych dokonuje pomiaru stężenia glukozy w surowicy. Dlatego należałoby zachęcać chorych, aby badanie ogólne moczu, które jest zdecydowanie łatwiej­sze w wykonaniu, mogło być przeprowa­dzane przez nich w domu, jeżeli istnieją oczywiście wskazania. Drugą niezmiernie ważną sprawą jest to, aby pacjenci, którzy wiedzą, że mają chore nerki, podczas wizyty u lekarza każdej specjalności informowali go o tym fakcie. Jest to bardzo ważny ele­ment każdego leczenia. Przepisywane niekiedy przez lekarzy różnych specjal­ności leki mogą okazać się szczególnie niebezpieczne u chorych z wcześniej uszkodzonymi nerkami. Uchroni to samego chorego przed otrzymaniem leku, lub dawki tego leku, który może doprowadzić do dalszego pogorszenia stanu jego nerek. Kolejnym ważnym problemem jest wykrywanie chorób nerek. Zdecydowa­na większość chorób nerek przez wiele lat przebiega bez zauważanych przez samego chorego objawów. Następstwem jest to, że znaczna część chorych zgłasza się do nefrologa (specjalisty chorób ne­rek) w bardzo zaawansowanym okresie choroby, kiedy możliwości dalszego leczenia są ograniczone. Mowa jest o zaawansowanym okresie przewlekłej niewydolności nerek, czyli tym etapie choroby, kiedy jedynym ratunkiem dla chorego jest stosowanie u niego dializ. Należy jednak z całym naciskiem podkreślić, że wczesne wykrycie chorób nerek czy też rozpoznanie przewlekłej niewydolności nerek we wczesnym okre­sie daje szansę choremu na łagodniej­szy przebieg tych chorób. Warunkiem tego jest jednak stała i systematyczna współpraca z lekarzem, szczególnie zaś z nefrologiem.</p>
<p>Rozpoznanie choroby nerek<br />
Podstawowym zadaniem przypadają­cym każdemu choremu, bo to przecież on sam przede wszystkim powinien być najbardziej zainteresowany dobrym stanem swojego zdrowia, powinno być systematyczne i regularne poddawa­nie się badaniom lekarskim. Jednym z nich jest okresowa kontrola ciśnienia tętniczego. Stwierdzone podwyższone wartości ciśnienia tętniczego bywają niekiedy pierwszym objawem chorób nerek. Dlatego też u każdej osoby, u któ­rej stwierdzono nadciśnienie tętnicze należy wykluczyć współistnienie chorób nerek. Natomiast osoby z rozpozna­nym nadciśnieniem powinny również w dalszym etapie regularnie nie tylko kontrolować się u lekarza, ale także sys­tematycznie przyjmować leki obniżające ciśnienie tętnicze krwi. Nieregularnie kontrolowane i nie leczone nadciśnie­nie tętnicze prowadzi do uszkodzenia wielu narządów, w tym również i nerek. Z kolei u chorych z rozpoznanymi już wcześniej chorobami nerek regularne mierzenie ciśnienia tętniczego, częste kontrole u lekarza, jak również syste­matyczne przyjmowanie leków obniża­jących ciśnienie tętnicze zapobiegają dalszemu uszkodzeniu chorych nerek. Warto podkreślić konieczność wy­konywania przynajmniej raz w roku rutynowego badania ogólnego moczu. Badanie ogólne moczu powinno być wykonywane regularnie raz w roku przez każdego, niezależnie od jego aktualnego stanu zdrowia, jako wyraz postępowania profilaktycznego. Natomiast badanie ogólne moczu musi być wykonywane dwa razy w roku u chorych z cukrzycą. Wartość badania ogólnego moczu polega na tym, że na jego podstawie można wykryć między innymi chorobę nerek w bardzo wczesnym okresie, na­wet przed pojawieniem się wspomnia­nego nadciśnienia tętniczego. Wczesne wykrycie zmian w moczu, takich jak na przykład : białkomocz, krwinkomocz czy też obecność cukru, pozwoli na wykrycie chorób nerek w początkowym i okresie. Z kolei rozpoznanie chorób ne­rek w początkowym okresie pozwoli na zastosowanie odpowiedniego leczenia specjalistycznego i tym samym opóźnie­nie rozwoju przewlekłej niewydolności nerek. Drogą do tego sukcesu, który w zdecydowanej mierze zależy od same­go chorego, jest regularne wykonywanie tak prostych, dostępnych powszechnie i tanich badań, jakimi są badania ogólne moczu i pomiar ciśnienia tętniczego.</p>
<p>Funkcje nerek<br />
Nerki odgrywają bardzo ważną rolę w ustroju. Biorą udział w regulacji objętości i składu płynów ustrojowych, gospo­darki kwasowo-zasadowej, ogólnoustrojowej przemianie białek, węglowodanów i tłuszczów, pełnią także funkcję wewnątrzwydzielniczą. Nerki produkują mocz, który jest podstawowym materiałem do badań oceniających stan i czynność tego narządu. Ilość oddawanego moczu za­leży od wieku dziecka i nawodnienia, a wynosi średnio 3/4 podaży płynów. W ciągu dnia jest ona 2-3 razy większa niż w nocy. Częstotliwość oddawania moczu (liczba mikcji) u dzieci między 5. a 14. rokiem życia wynosi od 5 do 8 razy na dobę. Wielomocz i częstsze oddawanie moczu w nocy, brak ape­tytu, postępujące osłabienie, bladość mogą być objawem niewydolności nerek. Przeoczenie tych objawów, niepodjęcie diagnostyki i leczenia we wczesnym okresie choroby może doprowadzić do przedwczesnego wystąpienia schyłkowej niewydolności nerek.</p>
<p>Choroby nerek u dzieci<br />
Powodem wystąpienia niewydolności nerek może być tzw. nerkopochodna moczówka prosta. Rozpoznana z opóźnieniem może doprowadzić do trwałego uszko­dzenia ośrodkowego układu nerwowego (o.u.n.). Diagnoza w warunkach szpital­nych jest stosunkowo prosta. Wczesne rozpoznanie, utrzymanie prawidłowego stanu nawodnienia i odpowiednia dieta z ograniczeniem soli i białka oraz leczenie farmakologiczne mogą zapobiec trwałemu uszkodzeniu o.u.n. W okresie niemowlęcym ujawniają się także wro­dzone kwasice cewkowe. Dzieci mają upośledzone łaknienie, skłonność do wymiotów i odwodnienia, ich rozwój fizyczny jest upośledzony. Powikłaniem jest wapnica, prowadząca do kamicy i niewydolności nerek. Zaburzenia od­dawania moczu &#8211; rzadkie i utrudnione oddawanie moczu, wąski strumień moczu u noworodka i niemowlęcia &#8211; mogą wskazywać na obecność wady cewki moczowej, najczęściej zastawki cewki tylnej u chłopców. Stan ten ze względu na poważne konsekwencje wymaga pil­nej diagnostyki. Przyczyną zaburzeń mikcji u starszych dzieci mogą być od­pływy wsteczne pęcherzowo-moczowodowe, zaburzenia unerwienia pęcherza moczowego i, związane z zaleganiem moczu w pęcherzu, nawracające zaka­żenia układu moczowego.</p>
<p>Badanie moczu<br />
Bóle brzucha i wystąpienie u dziecka każdej gorączki o niejasnej przyczynie są wskazaniem do wykonania badania ogólnego i po­siewu moczu oraz badania ultraso-nograficznego (usg) jamy brzusznej. Zarówno badanie moczu, jak i badanie usg dostarczają bardzo ważnych infor­macji. Ropomocz (ponad 10 leukocytów w osadzie moczu) świadczy o zakażeniu układu moczowego, białkomocz i krwinkomocz o chorobie kłębuszków nerko­wych, krwiomocz o możliwości kamicy, zapalenia pęcherza, obecności wad ana­tomicznych lub nowotworach nerki. Cukromocz może sugerować cukrzycę lub (po jej wykluczeniu) defekt czynności kanalika nerkowego. Badanie bakterio­logiczne moczu pozwala zidentyfikować czynnik etiologiczny zakażenia, określić jego lekowrażliwość i podjąć celowane leczenie. Prawidłowy słomkowożółty mocz zmienia barwę w różnych stanach chorobowych. Nadmierne wydalanie moczanów powoduje ceglastoróżowe zabarwienie moczu, wypicie barszczu może zmieniać barwę moczu na jasno-czerwoną. Białkomocz o nieco większym nasileniu może występować w przebie­gu gorączki, po przegrzaniu, oziębieniu, wysiłku, a nawet pod wpływem emocji. Jest to tzw. białkomocz czynnościowy i zwykle nie świadczy o chorobie nerek. W przypadku białkomoczu o większym nasileniu konieczne jest wyjaśnienie jego przyczyny. Tzw. białkomocz ortostatyczny występuje w ciągu dnia i znika w nocy w pozycji leżącej. Stały białkomocz, niezależny od pozycji ciała i o większym nasileniu, jest podstawo­wym objawem kłębuszkowego zapalenia nerek. Nie rozpoznany, utrzymujący się dłużej białkomocz prowadzi do wystą­pienia obrzęków, początkowo powiek i twarzy, następnie uogólnionych. Bywają one traktowane jako objaw zapalenia spojówek lub alergii i dzieci te trafiają początkowo do okulisty lub alergologa.</p>
<p>Zakażenia układu moczowego<br />
Zakażenia układu moczowego (z.u.m.) należą do najczęstszych zakażeń bakteryjnych we wczesnym okresie dzie­cięcym (dotyczą 1,6% chłopców i 7,8% dziewczynek do 7. roku życia). Najczę­ściej spowodowane są przez bakterie pochodzące z przewodu pokarmowego (pałeczki E. coli), które są przyczyną 80-90% pierwszych epizodów klinicz­nych z.u.m. U około 30% chłopców zapalenie pęcherza spowodowane jest przez bakterie, które mogą namnażać się pod napletkiem, a u około 30% dziewcząt w wieku szkolnym zakażenia pęcherza wywołują gronkowce. Wystąpieniu i nawracaniu z.u.m. sprzyjają często obecność zwężenia ujścia zewnętrznego cewki moczowej u dziewcząt, odpływu wstecznego pęcherzowo-moczowodowego i zaburzenia neurogenne pęcherza moczowego. W celu dokładnej oceny zalegania moczu i poszczególnych faz mikcji wykonuje się tzw. badanie urody­namiczne. Objawy kliniczne, zwłaszcza u małych dzieci, mogą być skąpe i niecharakterystyczne. U noworodków i niemowląt obserwuje się niechęć do ssania, wzdęcia brzuszka, przedłużoną żółtacz­kę, niepokój i płacz w czasie oddawania moczu, bladość, wymioty, odwodnienie, gorączkę. Mogą wystąpić niepokojące objawy neurologiczne. U noworodków i młodszych niemowląt  może przebie­gać z objawami uogólnionego zakażenia (urosepsa). Zaburzenia mikcji i dolegli­wości dyzuryczne u dzieci starszych, tj. częste bolesne oddawanie moczu mogą sugerować zapalenie pęcherza. Obec­ność objawów ogólnych (nudności, wy­mioty, gorączka, bóle w okolicy lędźwio­wej) wskazuje na ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek. Dolegliwości bólowe w okolicy lędźwiowej zgłaszane przez dzieci starsze mogą być spowodowane także kamicą układu moczowego i (lub) narastającym wodonerczem. Małe dzieci zwykle lokalizują bóle w okolicy pępka.</p>
<p>Leczenie zakażenia układu moczowego<br />
Bóle brzucha oraz pojawienie się u dziecka gorączki o nieznanej przyczynie są wskazaniem do wykonania badania ogólnego i posiewu moczu oraz badania ultrasonograficznego (usg) jamy brzusz­nej. Nawrotowy — często bezobjawowy — charakter zakażenia układu moczowego, szczególnie czę­sty u dziewczynek, jest wskazaniem do okresowych kontrolnych badań ogólnych i bakteriologicznych moczu przez okres 5 lat po wyleczeniu. Istotne jest postępo­wanie zapobiegawcze zmniejszające eks­pozycję cewki moczowej na zanieczysz­czenia, prawidłowe nawyki higieniczne, zwalczanie zaparć, leczenie owsicy, stanów zapalnych okolicy cewki, częste regularne mikcje, obfita podaż płynów. Późne rozpoznanie wady i niewłaściwe leczenie nawrotów z.u.m. mogą prowa­dzić do powstawania w miąższu nerek zmian bliznowatych (nefropatia odpły­wowa), będących przyczyną rozwoju nadciśnienia tętniczego i postępującego upośledzenia czynności nerek. U każdego dziecka z zakażeniem układu moczowego należy wykluczyć wady ana­tomiczne. W przypadku stwierdzenia obecności wstecznych odpływów pęcherzowo-moczowodowych, zwężenia ujścia zewnętrznego cewki moczowej, zastawki cewki tylnej i zalegania moczu po mikcji konieczna jest konsultacja nefrologa i urologa w celu rozważenia możliwości dalszego leczenia zachowawczego lub ustalenia wskazań do podjęcia leczenia operacyjnego. Konsekwencją nie rozpoznanych wcześniej wad i (lub) niewłaściwego leczenia z.u.m. jest m.in. nadciśnienie tętnicze, występujące u 1-5% populacji dziecięcej. Ponieważ początkowy okres nadciśnienia tętniczego może przebie­gać bezobjawowo, okresowe badanie ciśnienia tętniczego powinno być stan­dardem w czasie wizyty w gabinecie le­karskim. Okresowe lub stałe bóle głowy, złe samopoczucie, zaburzenia widzenia, trudności w koncentracji, obciążony wywiad rodzinny w kierunku występo­wania chorób nerek i (lub) nadciśnienia tętniczego powinny być wskazaniem do kontroli ciśnienia tętniczego u dziecka i przeprowadzenia diagnostyki. W większości przypadków chorób ne­rek można uznać, że wnikliwa obserwa­cja rodziców i lekarza pierwszego kon­taktu oraz wczesne skierowanie dziecka do nefrologa i (lub) urologa mają istotne znaczenie w zapobieganiu powikłaniom, takim jak ciężkie nadciśnienie tętnicze i schyłkowa niewydolność nerek, pro­wadzącym do szeregu wtórnych zmian chorobowych w pozostałych narządach.</p>
<p>Dieta w przewlekłej niewydolności nerek<br />
Dieta stosowana w przewlekłym zapaleniu nerek jest przede wszystkim dietą małobiałkową. Z metabolizmu białka pochodzą bowiem toksyczne produkty przemiany materii, które na skutek niecałkowitego wydalania przez nerki gro­madzą się w organizmie.Nadmierne spożycie białka prowadzi więc do nasilenia objawów mocznicy. Najczęściej białko należy ograniczyć do około 0,6 g na kg masy ciała na dobę. W skrajnych przypadkach, gdy nie ma możliwości dializy, zaleca się ograni­czenie ilości białka aż do 20-25 g białka na dobę. W związku z ograniczeniem ilości białka w diecie większość energii dostarczanej z pożywieniem musi pochodzić z tłuszczów i węglowoda­nów. Energetyczność diety musi być uzależniona przede wszystkim od aktywności fizycznej chorego oraz ewentualnych niekorzystnych obja­wów ze strony przewodu pokarmowego towarzyszących podstawowej chorobie, które w wielu przypadkach wiążą się z utratą apetytu. Zalecana ilość energii to 30-50 kcal na kg masy ciała. Ilość tłuszczu w diecie w porównaniu do ży­wienia człowieka zdrowego musi ulec zwiększeniu do 35-40% energetyczności diety. Konieczne jest zapewnienie dużej ilości wielonienasyconych kwa­sów tłuszczowych, których źródłem są przede wszystkim oleje roślinne i margaryny. Należy unikać tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, które do­starczają głównie nasyconych kwasów tłuszczowych. Wyeliminować należy więc takie produkty, jak smalec, łój, tłuste gatunki mięs, drobiu oraz wędlin. Stosunek kwasów wielonienasyconych do nasyconych w diecie powinien wynosić 2 : 1. Tak jak w diecie człowieka zdro­wego, najwięcej energii powinno pochodzić z węglowodanów: 50-60% ogólnej ilości energii. Głównym ich źródłem powinny być ziemniaki oraz warzywa i owoce. Ogromne znaczenie w diecie chorych na przewlekłą niewydolność nerek od­grywają składniki mineralne, zwłasz­cza potas, sód i fosfor. Za ich prawidło­we stężenie w organizmie odpowiadają nerki. Gdy nie pracują one prawidłowo, może dojść do nadmiernego gromadze­nia się jonów, czego konsekwencje mogą być bardzo groźne. Nadmiar potasu prowadzący do zaburzeń pra­cy serca może nawet zagrażać życiu, nadmiar sodu prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi, a wysoki poziom fosfo­ru może prowadzić do powstania nie­doborów wapnia. Dieta niskosodowa (podaż sodu do 350 mg dziennie) jest konieczna wtedy, gdy stężenie sodu we krwi przekracza 145-148 mmol/1. Nad­miar sodu zwiększa pragnienie i pro­wadzi do powstania obrzęków. Dlatego ilość sodu w diecie może być również kontrolowana na podstawie pomiaru masy ciała oraz ciśnienia tętniczego. Dieta niskosodowa wymaga nie tylko zrezygnowania z dodatku soli przy przyrządzaniu posiłków, ale również wyeliminowania z diety wszystkich produktów o dużej zawartości sodu. Gdy nie występują obrzęki, a poziom sodu we krwi nie przekracza podanych wartości, należy stosować mniejszą ilość soli niż w zwyczajowym żywieniu człowieka zdrowego. W przypadku potasu ograniczenie jego podaży jest konieczne wtedy, gdy poziom we krwi przekroczy 5 mmol/1. Należy wtedy zrezygnować z takich produktów, jak przetwory pomido­rowe, kakao, czekolada i produkty z jej dodatkiem, cukierki owocowe, nasiona roślin strączkowych, orzechy, suszone owoce, grzyby, muesli, kasze, wy­wary mięsne i warzywne. Ograniczyć należy rów­nież takie przyprawy jak bazylia,  suszona pietruszka, papryka w proszku, estragon, które zawierają dużo potasu. Ponieważ bogate w potas są mięsa i warzywa, należy je wstępnie obgotowywać w wodzie, odlać ją i ponownie gotować w zmienionej wodzie. Można również moczyć warzywa przed goto­waniem i gotować je w wymienionej wodzie. W zaawansowanej mocznicy często dochodzi do utraty przez nerki zdolności wydalania fosforu. Unikać należy wtedy takich pokarmów, jak podroby, cielęcina, gęś, ryby, płatki zbożowe, kasze, muesli, owoce morza, nasiona roślin strączkowych, pieczywo razowe, napoje gazowane owocowe lub typu cola, dania błyskawiczne. Fos­for zawierają w dużej ilości również produkty mleczne, jednak z powodu równoczesnej dużej zawartości wapnia nie należy ich ograniczać. Kolejnym ważnym zagadnieniem jest kontrola ilości wypijanych płynów na podsta­wie bilansu wodnego. Należy sumować ilość wody, pamiętając, że jest ona zawarta również w zupach, produk­tach mlecznych, sosach itp. Dzienną dawkę płynów ustala się w zależności od stopnia wydolności nerek. Sposób przygotowywania potraw powinien być taki sam jak w diecie lekkostrawnej. Unikać należy więc smażenia, pieczenia, duszenia poprzedzonego obsmażaniem. Potrawy podaje się go­towane lub pieczone w folii. W celu uatrakcyjnienia smaku nale­ży korzystać z dozwolonych przypraw (zwłaszcza jeżeli konieczna jest dieta niskosodowa), jak również zaostrzać smak przyrządzając potrawy na kwa­śno poprzez dodatek kwasku cytry­nowego, soku z cytryny lub kwaśnego mleka. Częstotliwość podawania posiłków powinna być taka sama jak w żywieniu człowieka zdrowego, to jest 4-5 razy dziennie o ustalonych porach.</p>
<p>Kłębuszkowe zapalenie nerek<br />
Kłębuszkowe zapalenie nerek to choroba mająca podłoże immunologiczne. Chorobę tą wywołuje zakażenie paciorkowcem, przykładowo: angina, zapalenie gardła, zapalenie ucha lub węzłów chłonnych, płonica, a także ropne zakażenie skóry.</p>
<p>Zakażenie w organizmie przyczynia się do uszkodzenia śródbłonków naczyń i rozpoczyna proces tworzenia się przeciwciał. To właśnie przeciwciała uszkadzają naczynia włosowate kłębuszków nerkowych, przez co następują w nich zmiany zapalne.</p>
<p>Wśród dzieci choroba częściej dotyka chłopców, zaś szczyt zachorowań przypada na wiek od 6 do 11 lat, czyli wtedy, gdy zwiększa się ilość zachorowań na anginę, zapalenie gardła czy zapalenie ucha.</p>
<p>Objawy ostrego kłębuszkowego zapalenia nerek to: zmniejszone wydalanie moczu (często o barwie brunatnoczerwonej), pieczenie oraz ból przy oddawaniu moczu. Chorzy mają również podwyższone ciśnienie krwi, silne bóle głowy i obrzęki nawet całej twarzy.</p>
<p>Objawy przewlekłego kłębuszkowego zapalenia nerek to: pienienie się moczu, krwiomocz, ból głowy, osłabienie, ogólne uczucie zmęczenia, brak apetytu i wodobrzusze. Zdarza się jednak, że w przypadku przewlekłego kłębuszkowego zapalenia nerek chory nie ma żadnych dolegliwości i objawów nawet kilka lat.</p>
<p>Nieleczone kłębuszkowe zapalenie nerek może prowadzić do powstania niewydolności nerek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/choroby-nerek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Woda dla zdrowia</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/woda-dla-zdrowia/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/woda-dla-zdrowia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 17:56:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3231</guid>
		<description><![CDATA[Modelki i aktorki ze szklanego ekranu zachęcają nas do picia wody. Weźmy z nich przykład. Gwiazdy nie rozstają się z butelką wody mineralnej, którą popijają małymi łykami przez cały dzień. Wiedzą, że woda oczyszcza, odżywia i działa zdrowotnie. Dzięki wodzie organizm może prawidłowo funkcjonować. Jest nośnikiem substancji odżywczych, reguluje ciśnienie tętnicze, temperaturę ciała, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii. Brak wody w organizmie zaczyna objawiać się o wiele szybciej niż niedobór jedzenia. Mózg jest wtedy gorzej ukrwiony, spada zdolność koncentracji, pojawiają się zaburzenia pamięci. Człowiek odwodniony cierpi też na uporczywe bóle głowy, ma kłopoty z trawieniem, odczuwa dolegliwości sercowe. Nasz organizm<a href="http://www.mojezdrowie.net/woda-dla-zdrowia/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-3232" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="woda_dla_zdrowia" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/woda_dla_zdrowia-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" />Modelki i aktorki ze szklanego ekranu zachęcają nas do picia wody. Weźmy z nich przykład. Gwiazdy nie rozstają się z butelką wody mineralnej, którą popijają małymi łykami przez cały dzień. Wiedzą, że woda oczyszcza, odżywia i działa zdrowotnie. Dzięki wodzie organizm może prawidłowo funkcjonować. Jest nośnikiem substancji odżywczych, reguluje ciśnienie tętnicze, temperaturę ciała, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii. Brak wody w organizmie zaczyna objawiać się o wiele szybciej niż niedobór jedzenia. Mózg jest wtedy gorzej ukrwiony, spada zdolność koncentracji, pojawiają się zaburzenia pamięci. Człowiek odwodniony cierpi też na uporczywe bóle głowy, ma kłopoty z trawieniem, odczuwa dolegliwości sercowe. Nasz organizm złożony jest w 70% z wody. Bez pokarmu możemy przetrwać nawet kilka tygodni, zaś bez wody zaledwie kilka dni. To dzięki wodzie organizm odpowiednio pracuje. Niedobór wody w organizmie objawia się dużo szybciej od braku jedzenia. Kiedy mózg jest mniej ukrwiony, zmniejsza się koncentracja, występują zaburzenia pamięci, popełniamy błędy, wykonując nawet bardzo proste i zwyczajne czynności. Dlatego właśnie woda jest dla nas tak bardzo istotna, zaleca się, aby wypijać przynajmniej 1,5 litra dziennie wody mineralnej.</p>
<p>Pij powoli</p>
<p>Woda ułatwia trawienie, wspomaga przemianę materii, dostarcza wielu ważnych makroelementów i mikroelementów. Ich źródłem jest naturalna woda mineralna. Zawarte w niej minerały, w łatwo przyswajalnej formie, korzystnie wpływają na zdrowie i uzupełniają niedobory składników mineralnych. Warto pamiętać, że zbyt wysoka zawartość niektórych minerałów może być przyczyną ich kumulacji w wątrobie lub nerkach, a to z kolei może sprzyjać rozwojowi niektórych chorób. Zbyt wysoki poziom sodu bywa powodem nadciśnienia tętniczego i uszkodzenia nerek. Jeśli chcemy wzmocnić kości i zapobiegać próchnicy, wybierzmy wodę z fluorem i większymi ilościami wapnia.</p>
<p>Pij przez cały dzień</p>
<p>Wapń działa korzystnie na procesy krzepnięcia krwi i pracę mięśnia sercowego. Osobom z zaburzeniami układu nerwowego, mającym trudności z zasypianiem polecane są wody z większą ilością magnezu. Popijaj wodę przez cały dzień, nie tylko wtedy, gdy odczuwasz pragnienie. W ten sposób uchronisz przed obciążeniem swój układ krążenia. Pij również pół godziny przed i dwie godziny po posiłku. Woda nie rozrzedza wtedy soków trawiennych, dobrze wpływa na trawienie, nie obciąża żołądka. Pamiętaj też, żeby pić powoli, małymi łykami. Nagłe wypicie większej porcji wody, np. całej szklanki, rozcieńcza osocze i hamuje wydzielanie hormonu antydiuretycznego ADH, którego zadanie polega na zawracaniu wody z moczu, czyli chroni organizm przed odwodnieniem.</p>
<p>Woda a zdrowie</p>
<p>Jaką wodę wybrać i ile jej pić? Zapotrzebowanie na wodę zależy od klimatu, rodzaju pracy, aktywności ruchowej, ilości spożywanych posiłków, ale także wieku i stanu zdrowia. Przyjmuje się, że jest to około dwóch litrów płynów dziennie, z czego większość (1,5 I) powinna stanowić woda mineralna. W czasie upałów oraz wysiłku fizycznego te ilości powinny znacznie wzrosnąć. Kobiety powinny wypijać znacznie więcej wody w okresie odchudzania, ciąży i karmienia piersią . Matki karmiące powinny zwiększyć ilość spożywanej wody nawet do jednego litra powyżej dziennej ilości zalecanej dla kobiet tzn powinny wypijać około trzech litrów wody dziennie.</p>
<p>Lato</p>
<p>Powszechnie sądzi się, że tylko w lecie należy kontrolować ilości spożytej wody. Rzeczywiście, z potem tracimy wiele ważnych składników i powinniśmy znacznie częściej sięgać po wodę &#8211; najlepiej wysoko zmineralizowaną. Kiedy w gorące dni pijemy nisko zmineralizowaną lub źródlaną, rozcieńczamy elektrolity, co powodują osłabienie organizmu. Staje się to szczególnie niebezpieczne podczas intensywnego wysiłku fizycznego i może, w skrajnych przypadkach, doprowadzić nawet do śmierci.</p>
<p>Zima</p>
<p>Większość z nas zapomina jednak, że w zimie, zwłaszcza w czasie mrozów, zapotrzebowanie na wodę wzrasta podobnie jak latem. Oczywiście wtedy zalecane jest picie wody w temperaturze pokojowej, kupowanej w mniejszych butelkach tak, by nie zdążyły się rozwinąć w niej bakterie. Wodę najlepiej pić małymi porcjami po 100-150 ml. Popularne jest to, że woda nie gazowana jest zdrowsza od gazowanej. Nie jest to prawda. Woda gazowana jest bardzo orzeźwiająca i poprawia samopoczucie. Dzięki obecności dwutlenku węgla obniża się pH wody, co sprawia, że nie rozwijają się w niej bakterie tak szybko jak w nie gazowanej. Lekko gazowana poprawia pracę trzustki. Przeciwwskazaniem do picia wody gazowanej są zaburzenia trawienia, nadkwasota oraz choroby gardła i strun głosowych . Dużo groźniejszym mitem jest lansowana przez reklamy moda na wodę nisko sodową.</p>
<p>Sód</p>
<p>Sód jest bardzo ważnym składnikiem. Jego niedobór lub nadmiar mogą być szkodliwe dla zdrowia. Ten pierwiastek wpływa na gospodarkę wodną organizmu i zapobiega odwodnieniu, dlatego szczególnie w czasie wysiłku fizycznego lub upału warto pić wodę sodową. Co więcej wypicie butelki takiej wody wpływa w bardzo niewielkim stopniu na nasz bilans sodowy. Jedynie chorzy na nadciśnienie, cukrzycę lub serce powinni zrezygnować z wód z wysoką zawartością sodu. Warto zastanowić się, jakie składniki powinna zawierać woda mineralna, by jak najlepiej służyła naszemu zdrowiu. Na pewno powinna zawierać magnez i wapń, których niedobór dotyka wielu z nas. Dobra woda powinna zawierać co najmniej 50 do 150 mg magnezu i powyżej 150 mg wapnia (w proporcji 1:2).</p>
<p>Magnez</p>
<p>Magnez zapobiega zawałom serca, miażdżycy i przeciwdziała stresowi.Natomiast wapń jest głównym budulcem kości, wpływa korzystnie na przemianę materii oraz zapobiega osteoporozie. Innymi istotnymi składnikami są wodorowęglany, które mają duży wpływ na równowagę kwasowo-zasadową. Przynoszą ulgę osobom cierpiącym na nadkwasotę. Nadmiar wody z dużą ilością wodorowęglanów może jednak zakłócić procesy trawienne. Innymi ważnymi składnikami wód mineralnych są : chlorki i sód, siarczany, fluorki, jodki, żelazo oraz dwutlenek węgla. Oczywiście najlepiej wybierać taką wodę, która w największym stopniu odpowiada zapotrzebowaniom naszego organizmu. Pamiętajmy jednak, że najzdrowsza jest woda mineralna średnio a czasem nawet wysoko zmineralizowana.</p>
<p>Woda a rynek</p>
<p>Dziś rynek wód jest podzielony niemal równo między wodę gazowaną i nie gazowaną. Szala sprzedaży jednak konsekwentnie przechyla się w stronę nie gazowanej. Popyt na wodę butelkowaną rośnie co roku średnio o 8 procent. Jest to wynik ogólnego trendu społecznego na zdrowy tryb życia i odpowiednią dietę. Pomimo prężnego rozwoju tej branży, Polakom nadal wiele brakuje do europejskiej czołówki. Szacuje się, że rocznie Włoch wypija 185 litrów butelkowanej wody, obywatel Niemiec &#8211; 1151itrów, podczas gdy przeciętny Polak tylko 30-45 litrów. Ze względu na skład mineralny, wody można podzielić na : niskozmineralizowane &#8211; mają do 500 mg rozpuszczonych składników mineralnych w litrze &#8211; średniozmineralizowane zawierają 500-1500 mg składników mineralnych na litr wysokozmineralizowane &#8211; mają powyżej 1500 mg składników mineralnych na litr. Mogą zawierać chlorek sodu, wapń i magnez, siarczany, chlorki sodu, wapnia, magnezu i jodki. O walorach smakowych wody decyduje zawartość oraz proporcje składników mineralnych. Charakterystyczny smak towarzyszy tym, które mają wysokie stężenie poszczególnych kationów bądź anionów. Wyczuwa się w nich najczęściej słonawy lub kwaśny posmak. Wody nisko zmineralizowane są pozbawione wyraźnego smaku, ale pijmy je codziennie &#8211; na zdrowie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/woda-dla-zdrowia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zdrowo schudnąć ?</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/jak-zdrowo-schudnac/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/jak-zdrowo-schudnac/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 16:37:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3227</guid>
		<description><![CDATA[Według specjalistów od racjonalnego żywienia, z wiekiem rytm przemiany materii staje się coraz wolniejszy. W miarę jak przybywa nam lat, organizm potrzebuje także nieco innych składników odżywczych. Dlatego inaczej powinna odżywiać się kobieta 20-letnia, inaczej 50-letnia. Inne też powinny być dla nich diety odchudzające. Jak oszukać głód? Kiedy między posiłkami czujesz nieodpartą potrzebę zjedzenia czegokolwiek, żuj gumę, wypij sok wyciśnięty ze świeżych owoców lub zjedz zmiksowany zielony ogórek z jogurtem (ale koniecznie odtłuszczonym). Jak najczęściej korzystaj także z tarki. Starte jabłko, marchew wyglądają ilościowo bardziej imponująco niż w całości. Odchudzanie mogą wspomagać także ziołowe kąpiele, które powinny trwać co najmniej<a href="http://www.mojezdrowie.net/jak-zdrowo-schudnac/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-3228" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="jak_zdrowo_schudnac" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/jak_zdrowo_schudnac-300x216.jpg" alt="" width="300" height="216" />Według specjalistów od racjonalnego żywienia, z wiekiem rytm przemiany materii staje się coraz wolniejszy. W miarę jak przybywa nam lat, organizm potrzebuje także nieco innych składników odżywczych. Dlatego inaczej powinna odżywiać się kobieta 20-letnia, inaczej 50-letnia. Inne też powinny być dla nich diety odchudzające. Jak oszukać głód? Kiedy między posiłkami czujesz nieodpartą potrzebę zjedzenia czegokolwiek, żuj gumę, wypij sok wyciśnięty ze świeżych owoców lub zjedz zmiksowany zielony ogórek z jogurtem (ale koniecznie odtłuszczonym). Jak najczęściej korzystaj także z tarki. Starte jabłko, marchew wyglądają ilościowo bardziej imponująco niż w całości. Odchudzanie mogą wspomagać także ziołowe kąpiele, które powinny trwać co najmniej pół godziny i być powtarzane 2 razy w ciągu tygodnia. Jeśli zależy Ci na zrzuceniu niepotrzebnych kilogramów na pewno potrzebny Ci jest ruch, zapomnij o istnieniu windy i skorzystaj ze schodów, zanim wsiądziesz do autobusu zastanów się czy nie lepiej może zrobić sobie spacer, gdyż godzinny marsz w szybkim tempie spala 300 kalorii.Jeśli chciałabyś być lżejsza o kilka kilogramów, ale ci się to nie udaje. Być może kierujesz się fałszywymi opiniami na temat odchudzania. Sprawdź, które są prawdziwe.</p>
<p>Intensywny ruch</p>
<p>Czy intensywny ruch oznacza spadek wagi? Gdy ćwiczysz krótko i energicznie, na pewno poprawia się twoja kondycja, ale wcale nie ubywa ci tłuszczu. Podczas bardzo intensywnego ruchu spalasz przede wszystkim węglowodany. A więc … potem odczuwasz silny głód i starasz się go szybko zaspokoić, jedząc dużo. Jeśli chcesz schudnąć, ćwicz mniej intensywnie, za to dłużej. Tłuszczyk zaczniesz tracić po co najmniej 30-minutowym wysiłku, przy którym masz przyśpieszony, miarowy oddech, lekko zaczerwienioną skórę, rozgrzane ciało, ale nie czujesz się wyczerpana. Zdecydowanie lepszy od krótkiego, ale intensywnego treningu jest dłuższy spacer w miarowym tempie. Dzięki temu nie zużyjesz całej swojej energii, nie będziesz całkowicie wyczerpana,a po powrocie do domu nie będziesz musiała natychmiast jeść, aby odzyskać utracone siły. Spacer nie będzie dla Ciebie przykrym obowiązkiem, tak jak w przypadku mozolnych i ciężkich ćwiczeń. Chętniej pospacerujesz z psem czy przyjaciółką niż spędzisz czas na trudnych i wyczerpujących ćwiczeniach w siłowni.</p>
<p>Dieta owocowa</p>
<p>Czy prawdą jest, że po owocach się chudnie? Jeśli zdecydujesz się na dietę wyłącznie z owoców, skorzysta na tym twoje zdrowie, ale niekoniecznie figura. Większość z nas myśli, że owoce ponieważ są zdrowe można je jeść bez ograniczeń, niestety nie jest to prawdą. Są one bowiem źródłem cukrów, do przetwarzania których potrzebna jest insulina &#8211; hormon produkowany przez trzustkę. Jeśli zjesz dużo słodkich owoców, np. winogron, bananów,mandarynek poziom insuliny we krwi najpierw wzrośnie, a potem gwałtownie się obniży (to samo dzieje się po zjedzeniu słodyczy). Wtedy pojawia się wilczy głód i znowu sięgasz po coś do jedzenia, aby go zaspokoić. Jeśli chcesz schudnąć, jedz owoce  jako przekąskę między głównymi posiłkami i nie zastępuj nimi obiadu czy kolacji, gdyż przyniesie to odwrotny rezultat od oczekiwanego. Wybieraj jabłka i sezonowe owoce jagodowe, ponieważ mają najmniej cukru.</p>
<p>Produkty light</p>
<p>Produkty light, podobno nie tuczą… Pojedyncze produkty z takim oznaczeniem, które wprowadzisz do diety, nie spowodują na pewno cudownej utraty kilogramów. Zwłaszcza, że nie ma jednej normy, która mówi, co jest produktem Iight, a co nie, czasem jest to tylko chwyt reklamowy producenta, na który niestety często dajemy się nabierać. Jogurt light może nie zawierać cukru (tylko słodzik), ale za to będzie pełnotłusty. Nadal więc jest kaloryczny dla osoby odchudzającej się. Tak samo jest i ze słodyczami. Niektóre w wersji light mają więcej kalorii niż ich odpowiedniki słodzone cukrem, bo dla poprawy smaku dodano do nich więcej tłuszczu. Poza tym wiele osób myśli, że skoro coś jest “Iight”, to można zjeść tego więcej, co zdecydowanie nie jest prawdą.</p>
<p>Kawa</p>
<p>Czy w czasie diety odchudzającej należy zrezygnować z picia kawy?<br />
“Mała czarna” wręcz przyśpiesza przemianę materii, pomaga w koncentracji i dodaje  energii oraz siły, której podczas odchudzania może czasem nam brakować. Dzięki zawartości kofeiny powoduje, że kalorie dostarczane w posiłku są szybciej spalane przez nasz organizm. Jest bezpieczna dla figury, bo sama nie zawiera kalorii (pod warunkiem, że jej nie posłodzisz ani nie dolejesz do niej śmietanki). Kawa ma działanie moczopędne i przyspiesza wydalanie wody z organizmu. Jednak &#8211; jak twierdzą specjaliści z Uniwersytetu w Connecticut &#8211; picie kawy nie powoduje większej utraty wody, tylko szybszą. Jeśli więc jesteś zdrowa (nie chorujesz na nadciśnienie i nie masz wrzodów żołądka), możesz pić kawę bez żadnych wyrzutów sumienia i bez obawy, że źle wpłynie to na Twoją kurację odchudzającą. Nie przesadzaj tylko z ilością. Dwie, a nawet  trzy filiżanki espresso dziennie to jeszcze nie grzech.</p>
<p>Czekolada</p>
<p>Czekolada &#8211; czy jest zabroniona w czasie odchudzania?<br />
Oczywiście jeśli będziesz zjadała tabliczkę czekolady dziennie, nie będzie to korzystne ani dla twojej figury, ani dla zdrowia. Jednak od czasu do czasu możesz pozwolić sobie na kawałek gorzkiej czekolady, najlepiej takiej, która zawiera dużo prawdziwego kakao (70-90 proc.). Ma ona niewiele tłuszczu i niski indeks glikemiczny (22), co oznacza, że nie pobudza trzustki do nadmiernej produkcji insuliny (nie wywoła ataku głodu). Nawet odchudzając się, możesz pozwolić sobie na taki deser. Odmawiając sobie wszelkich słodyczy, będziesz za nimi tęskniła, więc szybciej przestaniesz przestrzegać diety. Podczas odchudzania możesz codziennie zafundować sobie coś słodkiego, ale w niewielkich ilościach. Sprawiaj sobie przyjemności: raczej kawałek wyśmienitej czekolady niż tabliczkę byle jakiej. Wybieraj dania, które zawierają jak najmniej kalorii w jak największej objętości: na przykład porcję odtłuszczonego białego sera z łyżeczką cukru lub konfitur czy sałatkę owocową na podwieczorek.</p>
<p>Dieta</p>
<p>W przypadku dobrze dobranej diety szybko ubywa kilogramów?<br />
Błyskawiczne diety cud zdecydowanie nie są skuteczne. Im szybciej tracisz kilogramy, tym pewniejszy jest potem efekt jo-jo. Niestety wiele z nas zostaje skuszona, przez błyskawiczne diety, które obiecują nam szybkie wyniki, przy niedużym wysiłku, chcemy jak najszybciej uzyskać wymarzoną sylwetkę i pozbyć się zbędnych kilogramów, co niestety często nas gubi i sprawia, że skutek jest odwrotny. Trudno na nich długo wytrwać, bo są niesmaczne i monotonne. Dlatego najlepsze efekty przynoszą takie metody odchudzania, które na stałe zmieniają upodobania smakowe i sposób jedzenia, a utrata wagi nie jest szybsza niż kilogram tygodniowo. Co prawda trwa to dłuższy czas, ale rezultaty są lepsze. Ich zaletą jest także to, że pozwalają na jedzenie różnorodnych posiłków. Jest wiele potraw, które zawierają mało kalorii, a jeśli się je doprawi i elegancko poda, smakują doskonale. Naukowcy z Kanady udowodnili, że już sam  widok, smak i zapach pysznego jedzenia przyspiesza przemianę materii i pobudza organizm do szybszego spalania kalorii.</p>
<p>Kolacja</p>
<p>zy to prawda, że najpóźniej kolację należy jeść o godz. 18?<br />
Ważniejsze od tego, o której godzinie jesz kolację, jest to, w jakim czasie od zjedzenia ostatniego posiłku kładziesz się spać. Przerwa powinna  wynosić od około 2,5 do 3 godzin &#8211; po to, aby organizm mógł strawić jedzenie, zanim wszystkie procesy, w tym przemiana materii, zostaną spowolnione przez sen. Także zbyt długie przerwy między posiłkami powodują, że organizm przestawia się na oszczędny tryb gospodarowania dostarczoną mu energią i magazynuje ją. Dzieje się tak, gdy jesz kolację około 18.00, a śniadanie np. Około 8.00 rano (przerwa między posiłkami trwa aż 14 godzin!). Jeśli więc chodzisz spać przed północą, możesz zjeść lekką kolację (najlepiej składającą się z białka, np. ryby i warzyw) nawet o godz. 21. Zdecydowanie na noc nie opychaj się i nie jedz potraw ciężkostrawnych, pozwól organizmowi wypocząć podczas snu i nie obciążaj go ciężkim jedzeniem. Jedz powoli. Uczucie sytości pojawia się dopiero po 20 minutach. Jeśli więc szybko pochłoniesz swoją porcję, zjesz zbyt dużo, zanim jeszcze poczujesz się najedzona.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/jak-zdrowo-schudnac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zachować młodość</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/jak-zachowac-mlodosc/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/jak-zachowac-mlodosc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 16:24:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3223</guid>
		<description><![CDATA[Ruch, medytacja, pełne akceptacji podejście do życia “impregnują” nas na działanie stresu. A on &#8211; jak mało co innego &#8211; przyspiesza ruch wskazówek biologicznego zegara. W walce z upływającym czasem wspierają nas najróżniejsze zdobycze medycyny i nowoczesnej kosmetologii. Jednak to tylko środki pomocnicze. To, na ile skutecznie nasz organizm będzie opierał się procesom starzenia, w znacznie większym stopniu zależy od nas samych : od naszej motywacji do tego, by zdrowo żyć, konsekwencji w realizacji swoich postanowień i stosunku do otaczającego nas świata. I od tego, jak skutecznie potrafimy się bronić przed jednym z największych wrogów młodości &#8211; stresem. Albo czy<a href="http://www.mojezdrowie.net/jak-zachowac-mlodosc/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-3224" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/jak_zachowac_mlodosc-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" />Ruch, medytacja, pełne akceptacji podejście do życia “impregnują” nas na działanie stresu. A on &#8211; jak mało co innego &#8211; przyspiesza ruch wskazówek biologicznego zegara. W walce z upływającym czasem wspierają nas najróżniejsze zdobycze medycyny i nowoczesnej kosmetologii. Jednak to tylko środki pomocnicze. To, na ile skutecznie nasz organizm będzie opierał się procesom starzenia, w znacznie większym stopniu zależy od nas samych : od naszej motywacji do tego, by zdrowo żyć, konsekwencji w realizacji swoich postanowień i stosunku do otaczającego nas świata. I od tego, jak skutecznie potrafimy się bronić przed jednym z największych wrogów młodości &#8211; stresem. Albo czy w ogóle zdajemy sobie sprawę, jakie niesie on ze sobą zagrożenie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że przedłużający się stres znacznie przyspiesza wskazówki biologicznego zegara. Jeśli nie znajdziemy na niego sposobu, utrzymuje organizm w stanie ciągłej gotowości, oczekiwania na atak, co nieuchronnie wyczerpuje jego zasoby energetyczne. Z czasem czujemy się wypaleni, tracimy chęć do życia, stajemy się podatni na wszelkiego rodzaju choroby. Dlatego właśnie walka ze stresem nabiera wyjątkowego znaczenia także w kontekście przedłużania młodości …</p>
<p>Ruch opóźnia starzenie</p>
<p>Tylko po forsującym treningu możesz doświadczyć tego jedynego w swoim rodzaju uczucia : z jednej strony ogromnego zmęczenia fizycznego, z drugiej &#8211; pełnego odprężenia psychicznego, zadowolenia, niekiedy wręcz graniczącego z euforią. Nic dziwnego, mniej więcej po półgodzinie trwania wysiłku fizycznego zaczynają się wydzielać endorfiny, zwane hormonami szczęścia. To m.in. za ich sprawą doświadczamy pełnego relaksu, jakże potrzebnego po stresującym dniu. Jednak ruch przynosi nam jeszcze mnóstwo innych korzyści. Wystarczy przypomnieć, że jego brak jest współodpowiedzialny za powstawanie wielu chorób kojarzonych ze starzeniem się organizmu, na czele z chorobami układu krążenia. Natomiast rekreacyjna, umiarkowana, lecz systematyczna aktywność fizyczna pozwala na długie lata utrzymać organizm w dobrej formie i sprawić, że biologiczny zegar będzie tykać wolniej. Gdy nie używamy mięśni, one po prostu zanikają, tym samym nasze ciało traci jędrność i sprężystość. Jeśli się nie ruszamy, stawy i kręgosłup są poddawane niekorzystnym, jednostronnym obciążeniom. Efekt? Postępujące zmiany zwyrodnieniowe. Nie wspominając już o systematycznie powiększających się fałdach tkanki tłuszczowej. A jak wiadomo, nadwaga dodatkowo zwiększa ryzyko choroby wieńcowej i zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, choroby zwyrodnieniowej stawów.</p>
<p>Regularny sport</p>
<p>Co się dzieje w organizmie, gdy regularnie uprawiamy sport? Układ krwionośny uczy się wydajnej, ekonomicznej pracy, krew krąży szybciej, więc wszystkie komórki są lepiej odżywione i dotlenione. To dotyczy także komórek mózgu &#8211; gdy poprawia się ukrwienie, wzrasta zdolność koncentracji i inne funkcje umysłowe. Poza tym przyspiesza się przemiana materii i zwiększa zapotrzebowanie na energię, więc organizm może spalić nadmiar tłuszczu, a przy okazji szybciej usuwa zbędne produkty metabolizmu. Dodatkowo obniża się poziom cholesterolu we krwi. Jeśli regularnie się ruszasz, ryzyko, że znajdziesz się na oddziale intensywnej opieki kardiologicznej z powodu zawału serca, jest trzykrotnie niższe niż u osoby stroniącej od sportu. Poza tym masz silniejsze mięśnie i więzadła, możesz się spodziewać, że później dojdzie u ciebie do zmian zwyrodnieniowych w stawach i wolniej będzie przebiegać proces demineralizacji kości, którego konsekwencją jest osteoporoza. Regularne ćwiczenia usprawniają układ immunologiczny, w efekcie skuteczniej bronią cię przed chorobami, począwszy od błahych infekcji, skończywszy na zmianach nowotworowych. Poza tym u osób systematycznie podejmujących wysiłek o charakterze wytrzymałościowym organizm uczy się oszczędniej gospodarować hormonami &#8211; pożądany efekt osiąga się przy  niższym ich stężeniu we krwi. Niektórzy twierdzą, że wówczas wolniej wyczerpują się ich zasoby, co w pewnym stopniu zapobiega obniżaniu się poziomu hormonów wraz z wiekiem. A jak wiemy, ich niedobory są jedną z głównych przyczyn starzenia się organizmu. Ale uwaga, żadna przesada nie jest dobra. Zbyt intensywne uprawianie sportu z kolei może szkodzić organizmowi w tym samym stopniu co stresująca praca. Tę zależność odkryto u byłych maratończyków, którzy podczas przygotowań do zawodów przebiegali od 120 do 150 km tygodniowo. Nawet po zakończeniu kariery sportowej poziom kortyzonu, jednego z hormonów stresu, stale utrzymywał się u nich na podwyższonym poziomie.</p>
<p>Medytacja</p>
<p>Sztuka medytacji przywędrowała do nas na fali zainteresowania Wschodem. Ma być przede wszystkim antidotum na codzienny stres, pomóc nam się zatrzymać, wyciszyć, uporządkować niespokojne myśli. Jednocześnie w opinii osób, które ją praktykują, powoduje obniżenie ciśnienia, wspomaga układ immunologiczny, przeciwdziała depresji. I część z tych korzyści potwierdziły badania naukowe. Badania ujawniły, że buddyści regularnie praktykujący medytację, reagują z większym spokojem na sytuacje stresowe i rzadziej się denerwują. Takie praktyki pociągają za sobą pozytywne zmiany w strukturze mózgu, dokładnie w jego obszarach odpowiedzialnych za koncentrację i przetwarzanie informacji. Szkoły medytacji są różne. Jedne zalecają przyjęcie wygodnej pozycji, zamknięcie oczu i czekanie, aż uspokoi się gonitwa myśli. W innych w osiągnięciu wewnętrznego spokoju ma nam pomóc skoncentrowanie się na jakimś przedmiocie, obrazie, oddechu albo dźwięku. Wbrew pozorom nie chodzi o to, aby otaczać się wonią kadzidełek i dźwiękami relaksacyjnej muzyki &#8211; zresztą według znawców przedmiotu niekoniecznie pomaga ona osiągnąć pożądany stan umysłu &#8211; ale o to, żeby znaleźć przynajmniej 20 minut na wyciszenie, uporządkowanie myśli, aby przez chwilę można było pobyć samemu ze sobą.  Zresztą gdy się nad tym zastanowimy, dojdziemy do wniosku, że w rzeczywistości medytacja nie jest niczym nowym ani egzotycznym. Modlitwa, zwłaszcza popularne w naszej kulturze religijnej odmawianie litanii, nie jest niczym innym jak jedną z jej form.</p>
<p>W zgodzie ze światem</p>
<p>Nie chodzi o to, aby tryskać udawanym optymizmem, bo pielęgnowanie wizerunku osoby wiecznie zadowolonej z życia może kosztować nas wiele wysiłku i być źródłem dodatkowego stresu. Ważniejsze jest chyba coś innego &#8211; akceptacja tego, co niesie życie &#8211; zarówno dobrego, jak i złego &#8211; i siebie takimi, jakimi jesteśmy. Wówczas nie tracimy cennej życiowej energii na walkę z ciągłym niezadowoleniem z siebie i z otaczającego nas świata. Możemy ją zaoszczędzić i dzięki temu … starzejemy się wolniej. Warto też pielęgnować w sobie inną cechę właściwą młodym umysłom &#8211; otwartość i ciekawość świata. Cały czas starać się rozwijać, uczyć się nowych rzeczy i stawiać przed sobą cele, a później wkładać wysiłek w ich realizację. Nie ma znaczenia, że nauka hiszpańskiego w wieku 60 lat będzie przychodziła nam znacznie trudniej niż w wieku lat 20 (pewne związane z wiekiem zmiany i ograniczenia trzeba zaakceptować), albo że w maratonie nie dotrzymamy kroku trzydziestolatkom. Najważniejsze jest to, żeby cały czas zmuszać umysł i ciało do aktywności, wtedy łatwo nie poddadzą się starości.</p>
<p>Ćwiczenia dla każdego</p>
<p>JOGA &#8211; zbiór około 500 ćwiczeń wywodzących się z tradycji hinduskiej, jest częścią większego systemu filozoficznego. Praca nad ciałem ma nam zapewnić nie tylko zdrowie fizyczne, ale również spokój i harmonię. Również ważne jak układanie ciała w określonych pozycjach (asany) jest prawidłowe oddychanie.</p>
<p>TAI-CHI &#8211; pierwotnie  chińska sztuka walki, łączy medytację z ruchem. Badania naukowe wykazały, że ogromne korzyści z jej uprawiania czerpią osoby starsze. Regularne treningi nie tylko poprawiają ogólną sprawność, równowagę i koordynację , ale również dodają ludziom w podeszłym wieku pewności siebie i ułatwiają codziennie funkcjonowanie.</p>
<p>PILATES &#8211; ćwiczenia wykorzystujące elementy  tańca, jogi i ćwiczeń siłowych, wykonywane powoli, w rytmie  wyznaczanym  oddechem. Ich autorem jest Joseph Pilotes, ktoremu ponad 70 lat temu pomogły powrócić do zdrowia. Kładą szczególny nacisk na rozwój mięśni brzucha, pleców i miednicy. Poruszają głębsze warstwy mięśni, z których istnienia często nie zdajemy sobie sprawy. Poprawiają równowagę i koordynację.<br />
STRETCHING &#8211; o tym, że gibkość jest swego rodzaju miarą wieku, świadczy to, że jako niemowlęta bez problemu sięgamy do buzi dużym palcem u nogi, podczas gdy na starość nie potrafimy się schylić, aby zawiązać but. Ocena gibkości wchodzi w skład testów określających wiek biologiczny (jeśli w skłonie do przodu potrafisz położyć dłonie całą powierzchnią na podłodze &#8211; masz 20 lat, jeśli dotykasz podłoża czubkami palców &#8211; 30, jeśli brakuje ci nie więcej niż 10 cm &#8211; 40 … ). Właśnie tę cechę kształtuje stretching, ćwiczenia rozciągające. Zwiększają one elastyczność mięśni, zakres ruchów w stawach, jednocześnie poprawiają ukrwienie mięśni, chronią przed kontuzjami i ich zanikiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/jak-zachowac-mlodosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciąża po 30</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/ciaza-po-30/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/ciaza-po-30/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 15:59:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciąża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3219</guid>
		<description><![CDATA[Coraz później decydujemy się na dziecko, dlaczego tak się dzieje? Znalazłyśmy dobra pracę, jesteśmy samodzielne. Chcemy zrobić karierę i zobaczyć kawałek świata. Dzisiejsze młode kobiety są niezależne i często zajęte są pracą i wykształceniem. Dopiero później, przychodzi czas, gdy to wszystko jest mało istotne, a ważne staje się to, żeby mieć dziecko. Tylko czy na ciążę po trzydziestce nie jest za późno? Nie! Niestety po trzydziestce możesz mieć kłopoty z samym zajściem w ciążę. Płodność spada, nie każde jajeczko, które pojawia się w cyklu będzie zapłodnione. Pojawiać się mogą cykle bezowulacyjne. Również u mężczyzn pogarsza się jakość plemników. Najczęściej jednak<a href="http://www.mojezdrowie.net/ciaza-po-30/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-3220" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="ciaza30" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/ciaza30.jpg" alt="" width="300" height="300" />Coraz później decydujemy się na dziecko, dlaczego tak się dzieje? Znalazłyśmy dobra pracę, jesteśmy samodzielne. Chcemy zrobić karierę i zobaczyć kawałek świata. Dzisiejsze młode kobiety są niezależne i często zajęte są pracą i wykształceniem. Dopiero później, przychodzi czas, gdy to wszystko jest mało istotne, a ważne staje się to, żeby mieć dziecko. Tylko czy na ciążę po trzydziestce nie jest za późno? Nie! Niestety po trzydziestce możesz mieć kłopoty z samym zajściem w ciążę. Płodność spada, nie każde jajeczko, które pojawia się w cyklu będzie zapłodnione. Pojawiać się mogą cykle bezowulacyjne. Również u mężczyzn pogarsza się jakość plemników. Najczęściej jednak problemy z zajściem w ciążę są spowodowane psychiką. Często para tak bardzo chce mieć dziecko, że powoduje to blokadę psychiczną, zaburzenia wydzielania hormonów i trudności z zajściem w ciążę. Natomiast pewne jest, że kobiety po trzydziestce są cudownymi matkami, całkowicie oddają się dziecku i macierzyństwu. Kobiety po trzydziestce są też bardziej dojrzałe i wiedzą czego chcą, zazwyczaj i ich ciąża jest dokładnie zaplanowana i przemyślana, a potem regularnie kontrolowana. Do porodu biologicznie zdolna jest już nastolatka, jednak tak naprawdę dopiero mając ponad 20 lat świadomie może zdecydować się na dziecko, któremu potrafi zapewnić właściwą opiekę i pewną przyszłość.</p>
<p>Ciąża po trzydziestce</p>
<p>Jeszcze kilkanaście lat temu za najlepszy czas na urodzenie pierwszego dziecka uznawano okres między 20. a 27. rokiem życia. Dziś ta górna granica mocno się przesunęła. Coraz więcej kobiet decyduje się na ciążę dopiero w trzeciej dziesiątce życia. Dzisiejsze kobiety często wcześniej są zbyt zajęte robieniem kariery zawodowej, dlatego też nie chcą decydować się zbyt szybko na dziecko. Teraz optymalny wiek zachodzenia w ciążę to między 20. a 30.-35. rokiem życia. Po tym okresie rośnie już ryzyko urodzenia dziecka z genetyczną wadą, przede wszystkim zespołem Downa. Prowadzenie ciąży zdrowej kobiety trzydziestotrzy, trzydziestoczteroletniej nie różni się wiele od ciąży dwudziestokilkulatki. Można nawet stwierdzić iż  jest nawet łatwiejsze, bo trzydziestolatki zwykle dużo poważniej podchodzą do swojego macierzyństwa.</p>
<p>Dojrzałe mamy</p>
<p>Wśród młodszych kobiet, 22, 23-latek przeważają ciąże niezaplanowane, przypadkowe. Z opublikowanego w ubiegłym roku raportu Feminatalu wynika, że co druga ciąża w Polsce jest nieplanowana. Pod względem planowania ciąży mamy po trzydziestce mają wielką przewagę. One właśnie z reguły planują, wręcz oczekują na dziecko. Bardziej dbają o siebie, bo wiedzą, że ich zegar biologiczny tyka. Przychodzą na wszystkie wizyty, robią badania, pilnują ich terminów. Są z reguły dobrze wyedukowane, wiedzą, jak to jest ważne. Można wtedy naprawdę ciążę prowadzić, sprawdzać, czy wszystko jest w porządku. A jeśli coś jest nie tak: szybko działać. Sam wiek 30 czy 33 lat nie jest czynnikiem zagrażającym ciąży. Ale inna prawda jest taka, że wraz z wiekiem wzrasta ryzyko chorób ogólnych, takich jak cukrzyca, nadciśnienie, które mogą wpłynąć na przebieg ciąży. Dlatego, by urodzić zdrowe dziecko, warto w tym czasie wyjątkowo o siebie dbać. Po to, by stworzyć mu najlepsze warunki na start.</p>
<p>Planowanie</p>
<p>Gdy myślimy o kupnie mieszkania czy samochodu, poświęcamy na to wiele czasu. Oglądamy, sprawdzamy. A przecież jeszcze bardziej powinniśmy myśleć o dziecku. Zacznij dbać o siebie kilka miesięcy wcześniej. Idź do lekarza rodzinnego, powiedz, że chcesz zajść w ciążę, zrób podstawowe badania: krwi, moczu. Dowiesz się, czy nie masz nadciśnienia, anemii, cukrzycy (jeśli tak, trzeba zacząć się leczyć, dostaniesz skierowanie do kardiologa, diabetologa, dietetyka). Idź do ginekologa : ważne, by sprawdzić, czy w drogach rodnych nie ma żadnych stanów zapalnych. Zrób cytologię. Jeśli coś jest nie w porządku, lepiej wszystko wyleczyć przed ciążą. Ginekolog zaleci ci też przyjmowanie kwasu foliowego. Ważne jest, by zacząć go brać co najmniej na 3 miesiące przed poczęciem. Chroni on przed poważnymi wadami neurologicznymi, m.in. rozszczepem kręgosłupa. Przyjrzyj się też swojemu trybowi życia. Jeśli 10 godzin jesteś w pracy, a potem spędzasz czas przed telewizorem, warto to zmienić. Zwróć uwagę na to, co jesz. Zacznij chodzić na spacery, znajdź czas na relaks.</p>
<p>W ciąży</p>
<p>Gdy czujesz, że jesteś w ciąży, jak najszybciej idź do ginekologa. Zbada cię, sprawdzi, czy wszystko jest w porządku, założy kartę ciąży i najprawdopodobniej zaleci zrobienie badań. To, jakie one będą, w dużej mierze zależy od tego, czy byłaś przed ciążą u lekarza i jakie badania robiłaś. Lekarz może również zrobić ci USG (przezpochwowe), sprawdzające dokładnie wiek ciążowy dziecka. Zwykle w normalnie przebiegającej ciąży wizyty u ginekologa są zalecane co miesiąc. Przed każdą będziesz musiała zrobić zalecone badania (zwykle jest to morfologia, mocz, w drugim trymestrze też test obciążenia glukozą, a w trzecim badanie na nosicielstwo żółtaczki typu B oraz WR). Zazwyczaj też rutynowo w każdym trymestrze chociaż raz lekarz zaleca USG. Pamiętaj o badaniach. Nie szkodzą ani tobie, ani dziecku. Jeśli lekarz wykryje jakąkolwiek nieprawidłowość, będzie miał czas interweniować.</p>
<p>Ważne witaminy</p>
<p>Czy przed i w czasie ciąży powinnaś brać jakieś preparaty witaminowo-mineralne? Jeśli odżywiasz się zdrowo &#8211; nie. Konieczny jest tylko kwas foliowy. Ważna jest za to dobra dieta, bo witaminy i składniki mineralne organizm przyswaja znacznie lepiej z warzyw, owoców, kasz, nabiału, mięsa czy ryb niż z gotowych preparatów. Na własną rękę, bez zalecenia lekarza, nie bierz żadnych preparatów witaminowo- mineralnych. Szczególne w pierwszych trzech miesiącach ciąży, kiedy trwa organogeneza, czyli tworzą się wszystkie organy ciała dziecka. Nadmiar niektórych witamin w tym okresie (np. A), może być dla rozwijającego się dziecka jeszcze bardziej niekorzystny niż ich niedobór. Jeśli pojawią się konkretne dolegliwości, takie jak anemia, skurcze nóg, ginekolog zaleci ci przyjmowanie konkretnych preparatów, np. żelaza, witamin z grupy B, magnezu. Jeśli musisz być na bezmlecznej diecie, bo jesteś alergiczką, lekarz zapisze ci preparat wapnia.</p>
<p>Ćwicz na zdrowie</p>
<p>Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i lekarz nie zalecił ci leżenia, bądź aktywna. Ty i twoje dziecko potrzebujecie dużo ruchu i tlenu (jest potrzebny krwi, by mogła transportować wszystkie składniki odżywcze przez łożysko do dziecka). Sprawność fizyczna przyda ci się też w czasie porodu. Ćwiczenia w ciąży nie powinny być jednak zbyt intensywne. Możesz jednak przez całe 9 miesięcy chodzić na spacery, pływać, gimnastykować się. Najlepiej zapisz się do szkoły rodzenia: tam nauczysz się specjalnej gimnastyki, która przygotuje twoje mięśnie do porodu. Nauczysz się też relaksować i oddychać przeponą, co również będzie ci bardzo pomocne.</p>
<p>Jedz dla dwojga</p>
<p>Nie “za dwoje”, tylko “dla dwojga”. To wielka różnica. Nie potrzebujesz bowiem wcale dużo więcej kalorii niż przed ciążą (zapotrzebowanie rośnie dopiero w 2. i 3. trymestrze -około 300 kcal). Tobie i twojemu dziecku niezbędnych jest za to wiele witamin i składników mineralnych.<br />
żelazo :<br />
Jest potrzebne, by zapobiec anemii. Zapotrzebowanie na ten pierwiastek rośnie ponad dwukrotnie. Twój organizm najlepiej przyswaja żelazo zawarte w produktach pochodzenia zwierzęcego, dlatego w czasie ciąży nie poleca się diety wegetariańskiej. Szczególnie dużo żelaza zawiera czerwone mięso (wołowina, wieprzowina). Wybieraj chude gatunki. Mięso gotuj, piecz lub duś. Unikaj smażenia, gdyż smażone potrawy chłoną tłuszcz jak gąbka. Do każdego posiłku mięsnego dodawaj owoce i warzywa. Są bogate w witaminę C, która ułatwia przyswajanie żelaza.<br />
wapń :<br />
Twoje dziecko potrzebuje go do budowy kości, a także do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Dlatego jeśli nie masz alergii na białko mleka krowiego, pij mleko i jedz nabiał. To najlepsze źródła wapnia.<br />
cynk :<br />
Jego niedobory mogą  spowodować urodzenie dziecka z małą masą urodzeniową, gdyż cynk jest potrzebny dla wzrostu i rozwoju. Jedz więc mięso, ryby, nabiał, ciemne pieczywo, jajka.<br />
jod :<br />
Tego pierwiastka potrzebuje tarczyca, która steruje całym metabolizmem (przemianą materii). Jedz ryby morskie. Ponieważ wchłanianie jodu osłabiają substancje wolotwórcze, zawarte np. w kalafiorze, kapuście, brokułach, nie spożywaj ich łącznie z produktami bogatymi w jod.<br />
witamina A :<br />
Tego pierwiastka potrzebuje tarczyca, która steruje całym metabolizmem (przemianą materii). Jedz ryby morskie. Ponieważ wchłanianie jodu osłabiają substancje wolotwórcze, zawarte np. w kalafiorze, kapuście, brokułach, nie spożywaj ich łącznie z produktami bogatymi w jod.<br />
witaminy z grupy B :<br />
Są bardzo ważne dla rozwoju układu nerwowego dziecka, a u ciebie zapobiegają anemii. Najwięcej zawiera ich mięso, nabiał, rośliny strączkowe, pełnoziarniste pieczywo, kasze.<br />
witamina C :<br />
Organizm nie potrafi jej magazynował, dlatego musi ona być dostarczona w codziennej diecie. Chroni przed przeziębieniami, ale też ułatwia wchłanianie niektórych składników odżywczych, przede wszystkim żelaza. Jedz dużo owoców i warzyw.<br />
witaminy D :<br />
Bez niej twój organizm nie byłby w stanie przyswoić wapnia. Witamina D powstaje głównie w skórze, pod wpływem promieni słonecznych, dlatego nie siedź cały dzień w biurze, tylko idź na spacer. Jedz też produkty bogate w witaminę D (przede wszystkim ryby morskie).</p>
<p>Pamiętaj o piciu</p>
<p>W czasie ciąży nie zapominaj, że musisz sporo pić. Najlepsza jest woda &#8211; podstawowy budulec ciała, dobrze wpływa na trawienie i spełnia istotną rolę w sprawnym funkcjonowaniu mózgu. Najlepiej pij wodę niegazowaną, będziesz przeciwdziałała w ten sposób skurczom, obrzękom czy zaparciom. Początkowo wypijaj około 2 litrów płynów dziennie, w ostatnim trymestrze ciąży zwiększ dawkę nawet do 3 litrów. Wybieraj wody pozytywnie zaopiniowane przez Instytut Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka. Oprócz wody możesz też pić soki (naturalne, niesłodzone), ale nie więcej niż 1-2 szklanki dziennie (soki zawierają dużo cukru, nawet jeśli nie są dodatkowo słodzone). Dobre są też mleczne napoje (jogurty, kefiry, kwaśne mleko). Nie pij za to mocnej czarnej herbaty (utrudnia przyswajanie żelaza), kawy (zawiera kofeinę, która działa pobudzająco), napojów gazowanych typu  cola (utrudniają wchłanianie wapnia). Przede wszystkim zaś: nie pij alkoholu. Jeśli pijesz twoje dziecko wypija go też! To nieprawda, że małe dawki mu nie zaszkodzą. Nie ma takiej dawki alkoholu, która byłaby bezpieczna w ciąży. Szczególnie niebezpieczne jest picie w pierwszych 3.-5. tygodniach. Skutkiem bywa nawet uszkodzenie mózgu i układu nerwowego dziecka. Alkohol może też znacznie spowolnić jego rozwój, spowodować przedwczesny poród, wady nerek, serca, AD HO, opóźnienie wzrostu, wreszcie tzw. FAS (Fetal Alcohol Syndrome) &#8211; płodowy zespól alkoholowy. W Polsce co roku rodzi się około 9 tysięcy dzieci, które mają zaburzenia spowodowane tym, że w okresie życia płodowego ich mamy piły alkohol. W tym 900 z FAS. Skutki &#8211; takie jak nadpobudliwość, nerwowość, trudności ze skoncentrowaniem się i uczeniem &#8211; Często pozostają na całe życie.</p>
<p>Poród</p>
<p>Sam wiek 30, 35 czy nawet 40 lat nie jest przeciwwskazaniem do rodzenia siłami natury (taki sposób jest zresztą dla dziecka najzdrowszy). Cesarskie cięcie wykonuje się tylko wtedy, gdy mama nie może z różnych względów urodzić normalnie (np. z powodu drobnej budowy ciała, małej miednicy, chorób serca, dużej wady wzroku, niewłaściwego ułożenia dziecka, przodującego łożyska). Najlepiej zabierz na poród bliską ci osobę męża, siostrę przyjaciółkę. Będzie ci raźniej, mając obok siebie kogoś bliskiego.</p>
<p>Świadome macierzyństwo</p>
<p>Jakie będą mamy po trzydziestce? Bardzo świadome swojego macierzyństwa. Już w ciąży czytają poradniki na temat karmienia i wychowania dziecka. Wiedzą, jak o nie dbać, jeszcze zanim się urodzi. Na pewno są bardziej dojrzałe. Na zajęciach szkoły rodzenia wszystko skrzętnie notują, mają mnóstwo pytań, czytają książki. Niestety, często chcą, by wszystko u nich wyglądało tak, jak w książce. Chcą być perfekcjonistkami. Idealnie pilnują w czasie ciąży wagi, diety, czytają, jak potem karmić i pielęgnować dziecko. Tylko że czasem ten nadmiar troski obraca się … przeciwko nim! To właśnie one mają często na początku największe problemy z karmieniem piersią. Wszystko chcą robić dokładnie tak, jak się tego dowiedziały. Są spięte, przez co hamują odruch wypływania pokarmu i mają trudności z karmieniem. Mamom po trzydziestce potrzeba trochę mniej profesjonalizmu i lęku. Trochę więcej zaufania do natury, wiary w siebie i odrobiny luzu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/ciaza-po-30/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wzmocnić odporność?</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/jak-wzmocnic-odpornosc/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/jak-wzmocnic-odpornosc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 12:56:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3206</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze nie jest za późno! Przy odrobinie starań możesz sprawić, że tej samej jesieni ze starć z wirusami twój organizm wyjdzie zwycięsko. Co robić? Wzmacniać odporność! Przez cały rok! Wraz z końcem sezonu wakacyjnego i nadejściem jesieni rozpoczyna się sezon przeziębień, który &#8211; niestety &#8211; potrwa aż do wiosny. W tym sezonie obowiązują: cieknący, zaczerwieniony nos, donośny kaszel i załzawione oczy. Niezbędne dodatki: solidna paczka chusteczek, buteleczka kropli do nosa i aspiryna … Przeziębienie przytrafia się każdemu z nas średnio 2-3 razy w roku i choć jest jedną z tzw. banalnych chorób, potrafi nieźle uprzykrzyć życie. Mimo wszystko można jednak<a href="http://www.mojezdrowie.net/jak-wzmocnic-odpornosc/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze nie jest za późno! Przy odrobinie starań możesz sprawić, że tej samej jesieni ze starć z wirusami twój organizm wyjdzie zwycięsko. Co robić? Wzmacniać odporność! Przez cały rok! Wraz z końcem sezonu wakacyjnego i nadejściem jesieni rozpoczyna się sezon przeziębień, który &#8211; niestety &#8211; potrwa aż do wiosny. W tym sezonie obowiązują: cieknący, zaczerwieniony nos, donośny kaszel i załzawione oczy. Niezbędne dodatki: solidna paczka chusteczek, buteleczka kropli do nosa i aspiryna … Przeziębienie przytrafia się każdemu z nas średnio 2-3 razy w roku i choć jest jedną z tzw. banalnych chorób, potrafi nieźle uprzykrzyć życie. Mimo wszystko można jednak spróbować nie poddać tej modzie. No dobrze, tylko jak wśród kichających i siąkających nosem ludzi oraz wszechobecnych wirusów pozostać tym jedynym zdrowym? Przede wszystkim trzeba należycie zadbać o odporność.</p>
<h3><img class="alignleft size-full wp-image-3209" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="ubior" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/ubior.jpg" alt="" width="150" height="150" />Ubiór</h3>
<p>Ubieraj się stosownie do pory roku, aby chronić organizm przed wychodzeniem. Szczególnie ważne są nogi oraz głowa. Jeśli zdarzy się, że przemarznął ci stopy, od razu po powrocie do domu koniecznie zaaplikuj sobie 15-20-minutową kąpiel stóp, w wodzie o temperaturze 40 stopni. Pamiętaj również, aby nie przesadzić w drugą stronę i nadmiernie nie przegrzewać organizmu, ponieważ jest to niedobre tak samo jak wychłodzenie.</p>
<h3><img class="alignright size-full wp-image-3211" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="powietrze" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/powietrze.jpg" alt="" width="150" height="150" /></h3>
<h3></h3>
<h3>Powietrze</h3>
<p>Nie bój się zimna i otwieraj okna, nawet jeśli na dworze jest chłodno. Pamiętaj o regularnym i częstym wietrzeniu mieszkania. Najlepiej na noc w pokoju, w którym śpisz, wyłączaj ogrzewanie. Poza tym zadbaj o właściwą wilgotność powietrza w pomieszczeniach, w których spędzasz dużo czasu. Możesz korzystać z nawilżacza powietrza lub rozwieszać na grzejnikach mokre ręczniki. Świeże powietrze jest bardzo ważne dla naszej odporności.</p>
<h3><img class="alignleft size-full wp-image-3213" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="uzywki" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/uzywki.jpg" alt="" width="150" height="150" /></h3>
<h3></h3>
<h3>Używki</h3>
<p>Używki używaj z umiarem, gdyż z pewnością nie są tym, co przysłuży się odporności twojego organizmu. Jeśli więc nie możesz zupełnie zrezygnować z palenia papierosów, przynajmniej ogranicz je do minimum, gdyż twój nałóg z góry stawia cię na mniej korzystnej (wobec wirusów) pozycji. U palaczy bowiem nie funkcjonują, tak jak powinny, naturalne mechanizmy oczyszczania błon śluzowych; chodzi dokładnie o ruch mikroskopijnych rzęsek, które usuwają z dróg oddechowych wszelkie zanieczyszczenia i drobnoustroje. Narzucone sobie ograniczenia powinny dotyczyć także alkoholu oraz kawy. Ten pierwszy, nadużywany, “kradnie” z organizmu cenne substancje, kawa natomiast &#8211; wodę.</p>
<h3>Stres</h3>
<p>Przewlekły stres odbiera organizmowi wolę walki, dlatego w tych nerwowych okresach życia częściej “przyplątują się” do nas mniej lub bardziej poważne choroby. Łatwo powiedzieć: “Unikaj stresu!, ale w czasach, w których żyjemy, trudno zastosować się do tego zalecenia. Dlatego my namawiamy: znajdź swój sposób na stres i naucz się sobie z nim radzić. Dla niektórych osób bardzo pomocne okazują się techniki relaksacyjne, np. joga. Dla innych podobną rolę będą spełniały np. sporty walki albo taniec &#8211; to już kwestia temperamentu i indywidualnych upodobań.</p>
<h3>Płyny</h3>
<p>Dzienne minimum to od 1,5 do 21 płynów, najlepiej wody mineralnej o niewielkiej zawartości sodu, herbat owocowych lub ziołowych. Zapewnią one odpowiedni poziom nawilżenia błonom śluzowym, pozbawionym wilgoci przez ciepłe i suche powietrze ogrzewanych pomieszczeń. Dodatkowo wypijanie codziennie czterech filiżanek zielonej herbaty nie tylko dostarczy organizmowi zapasu płynów, ale dodatkowo potężnej dawki antyoksydantów, niezbędnych w walce z wolnymi rodnikami.</p>
<h3>Przeciwutleniacze</h3>
<p>Także inne witaminy są zaangażowane w procesy obrony organizmu. Zwłaszcza te o działaniu antyoksydacyjnym, czyli unieszkodliwiające wolne rodniki. Oprócz witaminy C do przeciwutleniaczy zalicza się witaminy A i E. Ta pierwsza bardzo korzystnie wpływa też na stan błon śluzowych. Najbezpieczniej spożywać ją w postaci roślinnej &#8211; prowitaminy A, czyli beta-karotenu. Znajdziemy go m. in. w warzywach i owocach o pomarańczowej barwie. Dla ułatwienia możemy przyjąć, że korzystnie na odporność naszego organizmu wpływają warzywa i owoce w kolorach świateł drogowych, czyli w intensywnych odcieniach czerwieni, żółtego i zieleni, np. morele, dynia, brokuły, buraki, szpinak, marchew, papryka. Najlepiej zjadać 5 porcji warzyw lub owoców w ciągu dnia. Nie zapomnij też o cynku, który aktywuje komórki układu immunologicznego. Dostarczysz go organizmowi w produktach zbożowych z pełnego ziarna, nabiale i podrobach.</p>
<h3>Witamina C</h3>
<p>Na kondycję układu immunologicznego znaczący wpływ ma także dieta. Podobnie jak inne struktury naszego organizmu potrzebuje on odpowiednich składników odżywczych, aby mógł efektywnie funkcjonować, czyli skutecznie bronić nas przed atakami z zewnątrz. Szczególną rolę odgrywa w tym przypadku witamina C, uczestnicząca w procesach regeneracji komórek i procesach obronnych organizmu. Dlatego zwłaszcza w tych trudniejszych dla niego miesiącach ważne jest dostarczanie mu dużych ilości witaminy C. Chroni ona nas przed infekcjami jeszcze skuteczniej, gdy jej działanie jest wsparte działaniem bioflawonoidów. Te występujące w roślinach substancje zapobiegają utlenianiu witaminy C i dlatego umożliwiają lepsze wykorzystanie jej przez organizm. Często w naturze witamina C i bioflawonoidy występują razem, np. w jabłkach, czerwonej papryce, brokułach.</p>
<h3>Sauna</h3>
<p>Także wizyty w saunie wystawiają organizm na działanie zmiennych (w tym wypadku skrajnych temperatur), z czego może on czerpać mnóstwo korzyści &#8211; jedną z nich jest wzmocnienie odporności. Taka gorąca kąpiel działa też jak “sztuczna gorączka” i pomaga wyeliminować ewentualnych intruzów. Pamiętaj jednak, że wizyty w saunie można traktować wyłącznie jako działanie profilaktyczne, mające chronić przed przeziębieniami. Gdy czujesz, że “coś cię rozkłada”, przypadkiem nie idź wygrzać się do sauny. W ten sposób nie tylko sobie nie pomożesz, ale wręcz możesz zaszkodzić. Bez obaw możesz korzystać z sauny, jeśli cieszysz się dobrym zdrowiem. Jeżeli natomiast cierpisz np. na żylaki, nadciśnienie tętnicze lub inne problemy związane z układem krążenia, najpierw porozmawiaj na ten temat z lekarzem.</p>
<h3>Zimna woda</h3>
<p>Kiedy po pokrzepiającym śnie wstaniesz z łóżka, wejdź pod prysznic &#8211; najpierw ciepły. A gdy już wystarczająco się rozgrzejesz, potraktuj ciało strumieniem zimnej wody. Naprzemienne natryski pomagają “wejść na obroty” i pozbyć się resztek senności, a dodatkowo są świetnym ćwiczeniem dla układu odpornościowego. Dlaczego? Otóż na niską temperaturę organizm reaguje zwężeniem naczyń krwionośnych, co ma zapobiegać utracie ciepła. Przez zwężone naczynia do tkanek, a więc także do błon śluzowych, dociera mniej krwi (stąd bladość) i mniej komórek służących obronie organizmu. Z tego powodu infekcja dróg oddechowych rozwija się zwykle po tym, jak przemarzniemy. Po prostu błony śluzowe nie są w stanie walczyć wtedy z wirusami tak skutecznie jak zwykle. “Treningi” w postaci naprzemiennych natrysków hartują organizm, przyzwyczajając go do nagłych zmian temperatury.</p>
<h3>Sen</h3>
<p>Staraj się zawsze wysypiać. Wystarczająco długi sen jest warunkiem sprawnego działania układu immunologicznego. I odwrotnie : problemy ze snem w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do obniżenia odporności i większej podatności na wszelkiego rodzaju infekcje. Nie jest powiedziane, że musisz przesypiać 8, a jeszcze lepiej 9 godzin w ciągu doby. Niektórym wystarcza 5, inni, aby naprawdę wypocząć, potrzebują 10. W tej kwestii wsłuchaj się w swój organizm, sama oceń ile snu Ci potrzeba, abyś czuła się wypoczęta, zrelaksowana i abyś rano budziła się uśmiechnięta oraz w pełni sił . Najważniejsze jest, aby sen pozwalał zregenerować siły, aby mieć energię na cały dzień.</p>
<h3>Świeże powietrze</h3>
<p>Spędzanie czasu na świeżym powietrzu przyzwyczaja organizm do zmian temperatury, dlatego zwiększa szanse, że w przypadku przemarznięcia nie staniemy się łatwym celem dla wirusów. Poza tym nawilża błony śluzowe nosa i gardła. Dlaczego to takie ważne? Otóż gdy przebywamy z suchych, ogrzewanych pomieszczeniach, błony śluzowe, które mają być i na ogół są przeszkodami nie do sforsowania dla drobnoustrojów oraz szkodliwych substancji, wysychają i przestają należycie wywiązywać się ze swoich zadań. Troska o ich odpowiednie nawilżenie to jeden z lepszych sposobów przysłużenia się układowi immunologicznemu. Staraj się więc jak najwięcej i najczęściej przebywać na świeżym powietrzu.</p>
<h3>Ruch</h3>
<p>Nie ulega wątpliwości, że trening mięśni jest przy okazji doskonałym treningiem dla układu immunologicznego. Aktywizuje jego komórki, sprawiając, że skuteczniej radzi sobie z atakującymi nas intruzami. Najbardziej służą nam oczywiście sporty wytrzymałościowe, np. pływanie lub jogging. Jednak, jak w każdym innym przypadku, należy wystrzegać się przesady. Może ona bowiem przynieść odwrotne skutki &#8211; zbyt intensywny trening nadmiernie obciąża organizm, a tym samym osłabia układ immunologiczny. Najlepiej, aby podczas aktywności fizycznej spalać tygodniowo od 1500 do 3000 kalorii &#8211; taki ruch przyniesie nam największe korzyści. Tylko uwaga! Zawsze pamiętaj, aby przepocone rzeczy zdejmować zaraz po treningu. Susząc je na sobie, sabotujesz pracę układu obronnego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/jak-wzmocnic-odpornosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zatrucie pokarmowe</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/zatrucie-pokarmowe/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/zatrucie-pokarmowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 12:27:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3201</guid>
		<description><![CDATA[Kusi Cię widok moreli, brzoskwiń, śliwek na straganach przy szosie, gdy jedziesz samochodem na wakacje? Uważaj, gdyż mogą spowodować zatrucie pokarmowe i zamienić w koszmar wymarzone wakacje… Zatrucie pokarmowe potrafi zepsuć najwspanialszy urlop. Jego przyczyną są chorobotwórcze bakterie, które latem szybko się namnażają, ale przede wszystkim nasz brak rozsądku. Letnich zatruć pokarmowych nie można lekceważyć. Mogą być naprawdę niebezpieczne. Może się zdarzyć, że zakażony pokarm u dorosłego nie wywoła żadnych objawów i dolegliwości, ale u dziecka bardzo poważne. Objawów zatrucia pokarmowego u dziecka w żadnym wypadku nie można bagatelizować i jak najszybciej należy skonsultować je z lekarzem. Biegunka i wymioty<a href="http://www.mojezdrowie.net/zatrucie-pokarmowe/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kusi Cię widok moreli, brzoskwiń, śliwek na straganach przy szosie, gdy jedziesz samochodem na wakacje? Uważaj, gdyż mogą spowodować zatrucie pokarmowe i zamienić w koszmar wymarzone wakacje… Zatrucie pokarmowe potrafi zepsuć najwspanialszy urlop. Jego przyczyną są chorobotwórcze bakterie, które latem szybko się namnażają, ale przede wszystkim nasz brak rozsądku. Letnich zatruć pokarmowych nie można lekceważyć. Mogą być naprawdę niebezpieczne. Może się zdarzyć, że zakażony pokarm u dorosłego nie wywoła żadnych objawów i dolegliwości, ale u dziecka bardzo poważne. Objawów zatrucia pokarmowego u dziecka w żadnym wypadku nie można bagatelizować i jak najszybciej należy skonsultować je z lekarzem. Biegunka i wymioty u niemowlęcia mogą spowodować odwodnienie organizmu, co zagraża nawet życiu naszego dziecka, w takim przypadku jak najszybciej trzeba jechać do szpitala.</p>
<p>Do szpitala</p>
<p>Jeśli objawy zatrucia pokarmowego są poważne (silne wymioty, biegunka z domieszką krwi, wysoka temperatura, a do tego dochodzą jeszcze komplikacje ze strony całego organizmu, takie jak gorączka, dreszcze, złe samopoczucie), trzeba jak najszybciej jechać do szpitala. Może bowiem być konieczne podawanie w kroplówce płynów wraz z niezbędnymi elektrolitami, a czasem też podanie antybiotyków. W przypadku podejrzenia zatrucia jadem kiełbasianym lekarz może również podać zastrzyk z surowicy przeciwjadowej. Jeśli podejrzewasz poważne zatrucie pokarmowe, bez konsultacji z lekarzem nie bierz żadnych środków zapierających (reklamowanych jako przeciwbiegunkowe). Możesz tym zrobić sobie więcej szkody. Hamują one usuwanie z organizmu toksyn oraz bakterii. Tymczasem w przypadku zatrucia ważne jest nie tyle zahamowanie biegunki, ile pozbycie się, z organizmu bakterii i ich toksyn. Tego typu leki mogą być używane tylko w przypadku lekkich zatruć. Zawsze lepiej zapytać o to lekarza. Latem grożą nam nie tylko zatrucia pokarmowe, ale czasami nadmiar wypitego alkoholu. Drugi dzień bywa naprawdę ciężki. W aptece znaleźć można środki, które skutecznie zlikwidują skutki wczorajszej lekkomyślności.</p>
<p>Przebieg zatrucia</p>
<p>Na szczęście w większości przypadków zatrucia pokarmowe mają łagodny przebieg. Wszystko zaczyna się (i kończy) na bólach brzucha, niestrawności, czasem niewielkiej biegunce. Jeśli objawy zatrucia są niewielkie, nie musisz iść do lekarza. Wystarczy dobra dieta. Przez 1 &#8211; 2 dni możesz w zasadzie nic nie jeść. dużo jednak pij &#8211; co najmniej 2 litry dzienne, żeby nie doszło do odwodnienia. Najlepsza jest woda (niegazowana), lekko słodzone napoje o temperaturze pokojowej, takie jak napar z herbaty, rumianku, mięty. Pamiętaj jednak, że przy biegunce i wymiotach organizm traci nie tylko wodę ale też elektrolity, czyli składniki mineralne, takie jak potas, sód, chlor, co może powodować zaburzania, zwłaszcza ze strony układu krążenia. Dlatego warto przyjmować preparaty elektrolitowe. Gdy zgłodniejesz, wybieraj potrawy lekkostrawne. Na początek najlepsza jest marchwianka (wywar z rozgotowanej marchewki) i kleiki gotowane z ryżu lub kaszy manny, z dodatkiem niewielkie ilości soli (jest w niej sporo mikro- i makroelementów).</p>
<p>Na plaży</p>
<p>Letnie kłopoty z żołądkiem często zdarzają się osobom wyjeżdżającym na południe : w rejony basenu Morza Śródziemnego, do Afryki, Azji. Powodem jest brak higieny oraz flora bakteryjna &#8211; w tamtych krajach odmienna od naszej. Dlatego aż 1/3 osób podróżujących w tamte strony ma tzw. biegunkę podróżnych. Pojawiają się nudności, wymioty, biegunka (czasem z krwią). Objawy trwają kilka dni, zwykle same ustępują. Jak jej uniknąć? Dbaj o higienę, jedz tylko w hotelach i restauracjach, nie w ulicznych budkach. Starannie myj, a najlepiej wyparzaj, wszystkie owoce, zdejmuj z nich skórkę gdy to możliwe. Do picia (a także mycia zębów) używaj tylko wody butelkowanej. Nie jedz niczego surowego. I nie proś o sok z dodatkiem kostek lodu, gdyż &#8211; jeśli są z nieprzegotowanej wody &#8211; kłopoty murowane. Wybierając się na południe, koniecznie zabierz ze sobą któryś z leków zawierających probiotyki. To korzystne dla zdrowia bakterie, które m.in. zapobiegają biegunkom i je leczą. Najlepiej zacząć je brać na 23 dni przed wyjazdem i kontynuować ich przyjmowanie przez cały wjazd.</p>
<p>Na wycieczce</p>
<p>W podróż koniecznie zabieraj to, co na pewno się nie zepsuje. Idealne jest np. chrupkie pieczywo, sucharki, herbatniki (mają małą zawartość wody, bakteriom to nie wystarcza, dlatego nie mogą się na nich namnożyć). Jeśli chcesz zabrać kanapki, to raczej z serem niż wędliną, i koniecznie zapakowane do turystycznej lodówki (nie powinny być w niej jednak dłużej niż 3-4 godziny). Dobrym pomysłem na prowiant w podróży i na wycieczce są warzywa I owoce, takie jak pomidory, ogórki, jabłka, morele, gruszki. Ostrożnie jednak z drobnymi owocami (jak np. truskawki, maliny, jagody, czereśnie, wiśnie). Łatwo się psują, dlatego trzeba je myć bezpośrednio przed jedzeniem. Na plażę najlepiej zabrać suchy prowiant (lub w ogóle tylko picie, a z jedzeniem wytrzymać do obiadu). A na całodniową wycieczkę w góry? Zamiast kanapek praktyczniejsze będzie pokrojone pieczywo, jeśli wędlina, to sucha (np. kabanosy). Do tego przyda się gorzka czekolada, bogata w magnez, a więc idealna dla serca przeciążonego zmianami ciśnienia w górach. I koniecznie picie. Przykra wiadomość dla tych, którzy lubią wyprawy do lasu na jagody i poziomki. Niestety, nie powinno się ich jeść prosto z krzaka. Na owocach mogą znajdować się niewidoczne jaja różnych pasożytów przewodu pokarmowego, w tym tasiemca bąblowca. Są nim często zakażone lisy, i to w całej Europie, w Polsce zaś szczególnie na terenach województw: pomorskiego, warmińsko &#8211; mazurskiego i podkarpackiego. Wraz z odchodami lisy mogą wydalać jaja tasiemca. Zakażenia zdarzają się rzadko, ale są niebezpieczne i trudne do wyleczenia.</p>
<p>Lody</p>
<p>W upalne dni masz na nie wielką ochotę. Przy wyborze nie kieruj się jednak tylko swoim ulubionym smakiem (albo też małą ilością kalorii!), lecz także wyglądem opakowania. Jeśli jest zdeformowane (nawet lekko), to najprawdopodobniej z tego powodu, że lody już raz zostały trochę rozmrożone, (np. podczas przewożenia), a potem powtórnie zamrożone. Zjedzenie takiego loda (a czasem nawet tylko polizanie) może spowodować poważne zatrucie pokarmowe. Z tego samego powodu nie kupuj lodów na plaży od wędrownych sprzedawców.</p>
<p>czujność w sklepie</p>
<p>W upalny dzień staranniej rób zakupy. Nabiał i wędliny szybko się psują (nawet jeśli są w lodówce), dlatego decyduj się na małe porcje, tak by je zjeść w ciągu 1-2 dni. Jogurtów, serków i twarogów nie kupuj na bazarze, jeśli widzisz, że nie stoją w lodówce. Zwróć uwagę, czy nie mają wypukłego wieczka. Jeśli mają, to znaczy, że w środku namnożyło się już dużo bakterii (a ten tzw. bombaż świadczy o tym, że wyprodukowały one mnóstwo gazów). Taki jogurt nie nadaje się już do zjedzenia.</p>
<p>Uważaj na niektóre posiłki</p>
<p>Na wakacyjnym wyjeździe zwykle rezygnujesz z przygotowywania posiłków. I bardzo dobrze, bo od gotowania też warto odpocząć. Gdzie jednak coś jeść? Wybrać restaurację, barek, domowe obiady? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, bo przecież wygląd zewnętrzny baru lub restauracji nie do końca mówi o jakości podawanych tu potraw. Na pewno jednak warto uważać na małe przydrożne bary. Lepiej nie zamawiać tam dań typu : kotlety mielone, pierogi, krokiety, gulasz, gołąbki. Nie masz pewności, co znajduje się w mięsnym farszu (i jaki procent stanowi mięso, a jaki różnego typu wypełniacze) i czy jest on rzeczywiście świeży. Zrezygnuj z bigosu, fasolki po bretońsku i gotowych produktów garmażeryjnych, takich jak ryba po grecku, mięso w galarecie, sałatki jarzynowe z dodatkiem majonezu. W tego rodzaju potrawach bakterie wyjątkowo szybko się namnażają, a nie wiadomo przecież, kiedy danie zostało przygotowane.</p>
<p>Gotowanie latem</p>
<p>Jeśli przygotowujesz posiłki, w upalny dzień, rób to dużo staranniej niż zwykle. Gdy wyjmujesz mięso lub rybę z zamrażalnika i chcesz rozmrozić, to nie na kuchennym blacie, tylko na dolnej półce lodówki. Raz rozmrożonej żywności ponownie nie zamrażaj. Obiad zjedz zaraz po ugotowaniu. Jeśli to niemożliwe, rybę, zupę lub mięso schłódź i wstaw do lodówki. Nie zostawiaj ich w temperaturze pokojowej dłużej niż godzinę, gdyż mogą się zepsuć. Nie jedz też niczego niedogotowanego i niedopieczonego, zwłaszcza mięsa i ryb, bo w ten sposób możesz np. zarazić się gronkowcem. W lodówce surowe produkty przechowuj na dolnych półkach, gotowane &#8211; wyżej, po to, by bakterie z surowego nie przedostały</p>
<p>Obrona</p>
<p>Czy przed bakteriami wywołującymi zatrucia pokarmowe można się bronić? Można. Ale to nie takie proste. Problem w tym, że bakterii nie widać. A jogurt, lody, rurka z kremem, pasztet lub sałatka jarzynowa, w których znajdują się salmonella lub gronkowiec, zwykle nie różnią się niczym w smaku od świeżych i zdrowych! Dlatego latem lepiej dokładnie wiedzieć, gdzie, co i jak można zjeść, aby uniknąć przykrych dolegliwości związanych z zatruciem pokarmowym.</p>
<p>Mikroby lubią upał</p>
<p>Bakterie są wszędzie. W powietrzu, którym oddychasz, na twoich dłoniach, stronie gazety, którą właśnie czytasz. Są oczywiście również w jedzeniu. Na szczęście tylko niektóre z nich szkodzą twojemu zdrowiu. Większość jest obojętna, a są i takie, które mają dobry wpływ na nasz organizm. W normalnych warunkach, gdy jesteś w pełni zdrowia, chorobotwórcze bakterie raczej nie wyrządzą ci szkody. Jest ich po prostu za mało. Ale lato to nie tylko twoja ulubiona pora roku. Bakterii &#8211; tych chorobotwórczych &#8211; niestety też. W upalny dzień mają wyjątkowo dobre warunki do rozwoju. Uwielbiają bowiem ciepło (idealna dla nich temperatura waha się od 5 do 60 stopni C) oraz wilgoć. Po to jednak, żeby szybko się namnażać, potrzebują odpowiedniej pożywki, czyli najprościej mówiąc : jedzenia. To naprawdę “smakosze”: lubią mięso, drób, owoce morza, jogurty, kefiry, sery, lody, wędliny, sałatki, gotowany ryż i makaron. To właśnie te produkty, niewłaściwe przygotowane i przechowywane, latem wyjątkowo szybko się psują. Co się dzieje, gdy bakterie wraz z lodami, jogurtem lub pyszną rybką dostaną się do żołądka? Uszkadzają błonę śluzową przewodu pokarmowego. A niektóre z nich produkują bardzo groźne dla organizmu toksyny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/zatrucie-pokarmowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anoreksja</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/anoreksja/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/anoreksja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 14:48:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[A]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3198</guid>
		<description><![CDATA[Anoreksja, czyli jadłowstręt psychiczny prowadzi do ekstremalnej utraty wagi, szczególnie wśród młodych kobiet. Przyczyną są na ogół problemy związane z dorastaniem i dążenie do rozpowszechnionego w mediach ideału kobiety szczupłej. Anorektyczki mają obsesje na punkcie żywności i są gotowe zrobić wszystko, żeby tylko nie przytyć. Z upływem czasu anoreksja może prowadzić do poważnych kłopotów zdrowotnych, m.in. osteoporozy, niewydolności nerek i często do zaburzeń w gospodarce hormonalnej, zaniku miesiączki i wielu innych problemów. Niekiedy kończy się nawet śmiercią… Niestety niewiele z nas zdaje sobie sprawę z tego jak niebezpieczna i trudna do pokonania może być ta choroba. Mnóstwo młodych dziewczyn pragnie<a href="http://www.mojezdrowie.net/anoreksja/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Anoreksja, czyli jadłowstręt psychiczny prowadzi do ekstremalnej utraty wagi, szczególnie wśród młodych kobiet. Przyczyną są na ogół problemy związane z dorastaniem i dążenie do rozpowszechnionego w mediach ideału kobiety szczupłej. Anorektyczki mają obsesje na punkcie żywności i są gotowe zrobić wszystko, żeby tylko nie przytyć. Z upływem czasu anoreksja może prowadzić do poważnych kłopotów zdrowotnych, m.in. osteoporozy, niewydolności nerek i często do zaburzeń w gospodarce hormonalnej, zaniku miesiączki i wielu innych problemów. Niekiedy kończy się nawet śmiercią… Niestety niewiele z nas zdaje sobie sprawę z tego jak niebezpieczna i trudna do pokonania może być ta choroba. Mnóstwo młodych dziewczyn pragnie wyglądać jak modelki z wybiegów i robi wszystko, aby uzyskać wymarzoną figurę, katując się głodówkami, ćwiczeniami doprowadzając swoje ciało do całkowitego wyniszczenia. Początki mogą być bardzo niewinne, diety i treningi, które nie są groźne, jednak powoli stają się obsesją, nikt nie spodziewa się wtedy jak tragicznie może się to skończyć. Dlatego zachowajmy zdrowy rozsądek i kontrolę w przypadku odchudzania, aby nie przypłacić tego zdrowiem lub nawet życiem.</p>
<p>Rokowania w anoreksji</p>
<p>Rezultaty wieloletnich obserwacji pozwalają jednak na sformułowanie pewnych wniosków dotyczących anoreksji. Wyzdrowienie występuje u 40-70 % pacjentów, częściowa poprawa u 5-40%, przewlekły przebieg stwierdza się u 15-20% chorych. Za kryterium wyzdrowienia uznaje się utrzymanie masy ciała w granicach 85-95%, masy należnej i regularne miesiączkowanie. Efekty terapii zależą od wieku pacjentów w momencie zachorowania, czasu trwania choroby, współistnienia zaburzeń psychicznych, nasilenia objawów patologicznych oraz funkcjonowania rodziny. Wieloletnia obserwacja wskazuje na wzrost wskaźnika umieralności w miarę trwania choroby (15-20% po 15 latach) oraz możliwość wyzdrowienia po wieloletniej chorobie. Przyczynami zgonu są komplikacje układu krążenia, zaburzenia gospodarki wodnoelektrolitowej, ostra niewydolność nerek, samobójstwa. Korzystnie rokują następujące czynniki: wczesny okres zachorowania, szybkie rozpoczęcie leczenia (do 1 roku), dobra sytuacja rodzinna, brak konieczności hospitalizacji brak współistniejących zaburzeń psychicznych.</p>
<p>Leczenie anoreksji</p>
<p>Biologiczne metody leczenia to : terapia ratująca życie, przeciwdziałająca odwodnieniu, zaburzeniom elektrolitowym i wyniszczeniu, restytucja wagi, leczenie i przeciwdziałanie późnym powikłaniom. Na początku terapii prowadzonej najczęściej w warunkach szpitalnych, w zależności od stwierdzanych zaburzeń chore otrzymują albuminy, plazmę, krew, płyny elektrolitowe. Etap drugi to przeciwdziałanie wyniszczeniu i uzyskanie przyrostu masy ciała poprzez stosowanie odpowiedniej diety, czasem też karmienie sondą lub parenteralnie gdy pacjentka odmawia przyjmowania pokarmów. Początkowo dieta powinna być ubogotłuszczowa i ubogolaktozowa o zawartości 1200-1500 kcal dziennie i zwiększana stopniowo do 3500 kcal na dobę. Optymalny przyrost wagi to 0,5-1,5 kg tygodniowo do wartości 80-95%) masy należnej. Możliwe jest w tym okresie wystąpienie zaburzeń gastroenterologicznych i powikłań ze strony układu sercowo-naczyniowego. Farmakoterapia nie daje wyraźnych, pozytywnych efektów. Ani leki pobudzające łaknienie, ani jakiekolwiek leki stosowane w psychiatrii nie mają znaczącego wpływu na stan chorych. Często zapisywane są neuroleptyki i leki przeciwdepresyjne oraz leki wpływające na motorykę przewodu pokarmowego. Pacjentki, u których nie dochodzi do powrotu miesiączki mimo uzyskania prawidłowej masy ciała poddawane są krótkotrwałej, kilkumiesięcznej terapii estrogenowo-progesteronowej. Ostatnio próbuje się stosować w celach leczniczych cynk, którego niedobór stwierdza się u osób z anoreksją. W związku z wyniszczeniem i zmienionym metabolizmem chorych skutki działania leków mogą być nietypowe.</p>
<p>Skutki anoreksji</p>
<p>Stosowane metody prowadzą do poważnych zakłóceń biochemicznych oraz zaburzeń czynności wielu narządów i układów. Niektóre z nich mogą być groźne dla życia. Współczynnik umieralności wynosi, w zależności od badań, 4 &#8211; 22%. Jeśli choroba wystąpi przed 16 rokiem życia i jest to pierwszy rok jej trwania, szanse na wyleczenie pacjentki szacuje się na 85 procent. W drugim roku to już tylko 50 procent. Bywa i tak, że chore nie poddają się leczeniu. W takich sytuacjach dochodzi nawet do śmiertelnych przypadków. Są to akty samobójcze spowodowane przewlekłą depresją lub śmierć w wyniku wyniszczenia organizmu.</p>
<p>Żarłoczność</p>
<p>W anoreksji pojawia się “obkurczanie” mózgu, co wpływa na pogłębianie się negatywnych emocji, wraz z rozwojem choroby charakterystyczna jest coraz większa drażliwość, trudno jest porozmawiać spokojnie z chorą osobą. U pewnej liczby pacjentów z anoreksją stwierdza się okresy żarłoczności zwane epizodami bulimicznymi. Przeplatają oni czas stosowania ścisłej diety z okresami nadmiernego objadania się, prawdopodobnie dlatego, że ich organizm reaguje zmianami fizjologicznymi na brak pożywienia. Jeżeli żarłoczność nie występuje naprzemiennie z anoreksją, to tą chorobę nazywamy bulimią. Anoreksja może przebiegać przewlekle z okresami remisji i nawrotami oraz jako jeden rzut choroby. Zdarza się, że po kilkumiesięcznym ograniczaniu jedzenia dochodzi do 40 % utraty wagi, a w skrajnych przypadkach nawet do 60% należnej masy ciała. Dla obniżenia masy ciała chorzy stosują różne metody m.in. radykalne ograniczenie ilości spożywanego pokarmu połączone z okresowymi głodówkami, stosowanie środków przeczyszczających i moczopędnych , prowokowanie wymiotów po każdym posiłku oraz duży wysiłek</p>
<p>Objawy anoreksji</p>
<p>Jednym z kryterium rozpoznawczych anoreksji jest spadek należnej masy ciała o ponad 15%, brak apetytu i wręcz niepohamowany wstręt do jedzenia. Dziewczyna nagle zaczyna koncentrować się na posiłkach : odmawia ich, wybiera potrawy niskokaloryczne, liczy kalorie w potrawach i ogranicza je nawet do 500 na dobę. Niekiedy chore z pedanterią przygotowują własne jedzenie. Na przykład kroją je na bardzo małe kawałki, następnie bardzo precyzyjnie układają na talerzu. Często dochodzą do tego intensywne ćwiczenia fizyczne i stosowanie środków przeczyszczających. Zmienia się nastrój chorej. Od euforii do apatii. Spada ciśnienie krwi, zwalnia akcja serca, następuje utrata białka i prawie całkowity zanik tkanki tłuszczowej, co prowadzi do pojawienia się na całym ciele tzw. meszku (cienkich włosków). Obniża się poziom cukru we krwi i temperatura ciała. Pojawia się anemia. Dochodzi również do odwodnienia organizmu i zatrzymania miesiączki, występują bóle głowy i bezsenność. Niektóre osoby skarżą się na zaparcia oraz na dużą wrażliwość na zimno. Twarz anorektyczki przybiera charakterystyczny wygląd wiewiórki. Uszy stają się odstające, a twarz ma pozorną krągłość, co jest wynikiem obrzęku ślinianek. Skóra staje się sucha i wiotka, niektórym dziewczynom zaczynają wypadać włosy.</p>
<p>Dążenie do ideału…</p>
<p>Inną przyczyną anoreksji jest dążenie do rozpowszechnionego w mediach ideału kobiety szczupłej i zgrabnej. Wiele nastolatek jest przekonanych, że ładna figura pomoże im zdobyć dobrą pracę, znaleźć chłopaka, zapewni sympatię rówieśników oraz pozycję w rodzinie. Osoby chore są solidne, koncentrują się na nauce, cechuje ich duża potrzeba sukcesu, ale też niepewność, lęk przed niepowodzeniami, nadmierny krytycyzm wobec siebie. Wyniszczeniu fizycznemu nie towarzyszy zachwianie sprawności psychicznej &#8211; chorzy nie tracą dobrego nastroju i aktywności w pracy. Psychoanalitycy tłumaczą jadłowstręt ukrytą wrogością do matki. Inni autorzy zwracają uwagę na urazy wczesnodziecięce, niewłaściwe stosunki wewnątrz rodzinne, natomiast badania naukowe sugerują jednak, że na jego wystąpienie mają wpływ zaburzenia hormonalne oraz biochemiczne w obrębie mózgu.</p>
<p>Przyczyny anoreksji</p>
<p>Po wykluczeniu nielicznych przypadków uwarunkowanych zaburzeniami endokrynnymi, guzem mózgu czy też nietypowo przebiegającą schizofrenią lub chorobą afektywną, u większości osób można doszukać się czynników psychosomatycznych. Przyczyną anoreksji są na ogół problemy związane z dorastaniem, gdy młoda, szczupła dziewczyna nagle zaczyna przybierać na wadze, dziecięce kształty zmieniają się na kobiece. Pojawiają się krągłości, miesiączka. Dziewczęta cierpiące na anoreksję unikają kontaktu z innymi osobami, zwłaszcza z chłopcami. Zaprzeczają własnej seksualności. Często towarzyszy temu poczucie niepewności własnej atrakcyjności. Do tego dochodzi obawa przed tym, co przyniesie dorosłe życie. Wiele dziewcząt wychowuje się w nadopiekuńczych rodzinach. Boją się świata, który ich otacza oraz dojrzałości fizycznej i psychicznej. W wyniku unikania jedzenia sylwetka pozostaje podobna do dziecka przed okresem pokwitania, miesiączka nie pojawia się lub zanika.</p>
<p>Podłoże psychologiczne</p>
<p>Anoreksja ma głównie podłoże psychologiczne i jest związana z negatywnymi emocjami. Zdrowa osoba jest w stanie w każdej chwili zrezygnować z diety, tymczasem anorektyczki nie potrafią przerwać głodówki. Jadłowstręt zwykle współwystępuje z innymi rodzajami zaburzeń m.in. depresjami u osób o nieprawidłowej strukturze i dynamice osobowości, niedojrzałych psychologicznie, posiadających nieadekwatną samoocenę. Osoby chore postrzegają siebie jako dużo grubsze i brzydsze niż są w rzeczywistości, nierzadko czują wstręt do swojego ciała i mają zaniżone poczucie własnej wartości. Często też stwierdzają, że są syte zanim zaczną jeść. Zazwyczaj młoda osoba postanawia zrzucić określoną liczbę kilogramów. Kiedy jednak osiąga swój cel nie jest zadowolona. Patrząc w lustro wciąż widzi siebie jako grubasa toteż próbuje stracić jeszcze parę kilo. Krok po kroku i waży 10-15% poniżej normy w stosunku do jej wzrostu.</p>
<p>Jadłowstęt</p>
<p>Jadłowstręt psychiczny czyli brak łaknienia jest chorobą o podłożu psychicznym. Objawia się silną obawą przed utyciem prowadzącą do unikania jedzenia. Występuje najczęściej w krajach Europy, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Dotyka głównie dziewczęta między 12 a 21 rokiem życia, rzadziej chłopców, sporadycznie występuje we wczesnym dzieciństwie. Związana jest z dużą aktywnością hormonalną, intensywnym rozwojem fizycznym i rozwojem myślenia abstrakcyjnego w okresie dojrzewania. Pojawia się bunt przeciwko autorytetom, uwaga koncentruje się na własnym wyglądzie i figurze. W okresie tym zaburzenia odżywiania są największe i wynoszą w anoreksji 1 % populacji młodzieży. 15-krotnie niższą zachorowalność chłopców na anoreksję wyjaśnia się mniejszym stresem związanym z dojrzewaniem biologicznym. Na zaburzenia odżywiania cierpią najczęściej młode kobiety, których kariera zawodowa związana jest z koniecznością utrzymania szczupłej sylwetki i kontroli swojego ciała. Są to więc młode tancerki, uczennice szkół baletowych, niektórych dziedzin sportu, takich jak pływanie i gimnastyka, a także modelki, które robią wszystko by być jak najszczuplejsze. Często, acz błędnie przypisywana jest osobom odchudzającym</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/anoreksja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak walczyć z roztoczami</title>
		<link>http://www.mojezdrowie.net/jak-walczyc-z-roztoczami/</link>
		<comments>http://www.mojezdrowie.net/jak-walczyc-z-roztoczami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 13:38:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alergia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mojezdrowie.net/?p=3190</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy etap to dokładne rozpoznanie. Musisz rozpracować przeciwnika, by odpowiednio dobrać strategię. Domowy kurz unoszący się w powietrzu i osiadający na meblach to siedlisko odchodów roztoczy, zarodników pleśni, a także bakterii i wirusów. Każdy z nich może wywołać alergię. Niestety, wszystkich się nie pozbędziesz, ale są sposoby na ich ograniczenie, a tym samym zminimalizowanie szkodliwego działania. Roztocza to maleńkie, niewidoczne gołym okiem organizmy z rodziny pajęczaków. Lubią ciepło i wilgoć, żywią się martwymi substancjami organicznymi, dlatego najchętniej wybierają na swoje lokum materace łóżek, tkaniny wykonane z naturalnych włókien, skóry zwierzęce itp. Okres ich wzmożonej aktywności trwa od kwietnia do końca<a href="http://www.mojezdrowie.net/jak-walczyc-z-roztoczami/">&#160;&#160;[ Read More ]</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-3191" style="margin-left: 20px; margin-right: 20px;" title="roztocza" src="http://www.mojezdrowie.net/wp-content/uploads/2011/11/roztocza.jpg" alt="" width="240" height="160" />Pierwszy etap to dokładne rozpoznanie. Musisz rozpracować przeciwnika, by odpowiednio dobrać strategię. Domowy kurz unoszący się w powietrzu i osiadający na meblach to siedlisko odchodów roztoczy, zarodników pleśni, a także bakterii i wirusów. Każdy z nich może wywołać alergię. Niestety, wszystkich się nie pozbędziesz, ale są sposoby na ich ograniczenie, a tym samym zminimalizowanie szkodliwego działania.</p>
<p>Roztocza to maleńkie, niewidoczne gołym okiem organizmy z rodziny pajęczaków. Lubią ciepło i wilgoć, żywią się martwymi substancjami organicznymi, dlatego najchętniej wybierają na swoje lokum materace łóżek, tkaniny wykonane z naturalnych włókien, skóry zwierzęce itp. Okres ich wzmożonej aktywności trwa od kwietnia do końca maja (kolejny to przełom września i października). Alergizująco na organizm człowieka działa guanina – białko zawarte w odchodach roztoczy. Uwaga! W jednym gramie kurzu znaleźć się może nawet 100 tysięcy kulek odchodów tych pajęczaków. Pościel przeznaczoną dla alergika należy prać w delikatnych detergentach, niezawierających fosforanów (najlepsze będą te z rekomendacją Polskiego Towarzystwa Alergologicznego). Do usuwania roztoczy i ich odchodów przeznaczone są także specjalne płyny i aerozole. W pierwszych moczymy pościel i poszwy przed praniem, zaś aerozolami spryskujemy materac (przydają się zwłaszcza podczas wakacji spędzanych poza domem). Roztocza giną zarówno w wysokiej, jak i w niskiej temperaturze. Dlatego poszwy, a także pluszowe zabawki, można raz na jakiś czas wkładać na noc do zamrażalnika.</p>
<p><strong>Kurz – a kysz!</strong></p>
<p>Sypialnia alergika musi być sprzątana codziennie. Dlatego postaw na spartańskie wyposażenie. Rama łóżka nie może być tapicerowana. Lepsza będzie wykonana z drewna lub metalu, o jak najprostszym kształcie. Ta sama zasada dotyczy pozostałych mebli – wszystkie powinny umożliwić szybkie i dokładne przetarcie na mokro. Książki i ubrania trzymaj w szafach i zamkniętych regałach. Chowaj także zabawki, jeżeli sypialnia należy do małego alergika. Zrezygnuj z dywanów i wykładzin. Podłoga powinna być pokryta panelami, parkietem lub płytkami. Na ścianie lepiej od tapety sprawdzi się zmywalna farba emulsyjna (sprawdź, czy posiada rekomendację Polskiego Towarzystwa Alergologicznego). W oknach nie wieszaj zasłon i firanek. Lepszym rozwiązaniem są żaluzje wewnątrzokienne.<br />
Sypialnia alergika powinna być sprzątana bardzo dokładnie. Ale to nie znaczy, że ma być sterylna. Pamiętajmy, że alergik nie przebywa wyłącznie w domu. Chodzi do przedszkola, szkoły czy pracy i z konieczności styka się z alergenami. Odkurzona sypialnia umożliwi mu spokojny sen, ale całego świata odkurzyć się nie da. Dlatego stawiajmy na rozsądek. A wszelkiego rodzaju urządzenia filtrujące i poprawiające skład powietrza traktujmy jako rzecz uzupełniającą.</p>
<p><strong>Bezpieczny sen</strong></p>
<p>Roztocza żywią się martwymi substancjami organicznymi, m.in. złuszczonym ludzkim naskórkiem. Dlatego najczęściej zagnieżdżają się w materacach i pościeli. Jak utrudnić im życie? Zwróć uwagę na wypełnienie materaca. Roztocza lubią naturalne materiały, takie jak wełna, bawełna, zwierzęca sierść i włosie (te ostatnie same mogą stać się przyczyną alergii). Dlatego zrób pajęczakom na złość i wybierz materac wykonany z pianki. Dodatkowym zabezpieczeniem jest pokrowiec na materac ze specjalnych włókien, utrudniających przenikanie roztoczy i ich odchodów. Takie same pokrowce warto założyć na pościel. W tym przypadku także unikaj naturalnych materiałów wypełniających, np. wełny czy pierza. Lepsza będzie pościel z wsadem poliestrowo-silikonowym, którą można prać w temp. 60 st. C. Poszwy mogą być wykonane zarówno z naturalnych materiałów, jak i np. mikrofazy. Ważne, by prać je co 5-7 dni w wysokiej temperaturze.</p>
<p><strong>Odkurzacz, ale jaki?</strong></p>
<p>Ważne jest to, by sprzątać codziennie, ale równie istotny jest sposób robienia porządków. Zamiatanie i odkurzanie suchą ściereczką tylko wznoszą w powietrze tumany kurzu. A tobie chodzi wszak o coś dokładnie odwrotnego. W domu alergika najlepiej sprawdzą się odkurzacze z filtrem HEPA, który wyłapuje cząsteczki kurzu, zarodniki pleśni, pyłki oraz bakterie. Dobrym rozwiązaniem jest także odkurzacz wodny, zatrzymujący w pojemniku z wodą wszelkie zanieczyszczenia, a kilka sił ssania umożliwia odkurzenie nawet pościeli. Najdroższe z dobrych rozwiązań to odkurzacz centralny. Dzięki temu, że agregat jest umieszczony w osobnym pomieszczeniu (najczęściej w kotłowni lub piwnicy), zassane powietrze nie wraca do odkurzanych pomieszczeń. Meble i podłogę należy zmywać na mokro. Ale, uwaga! Mop z bawełnianego sznurka to jedno z ulubionych miejsc żerowania roztoczy. Wybieraj takie, których końcówkę myjącą można prać w wysokiej temperaturze.</p>
<p><strong>Filtry – nowocześni sojusznicy</strong></p>
<p>Filtry powietrza, nawilżacze i jonizatory są reklamowane przez producentów jako uniwersalne urządzenia ułatwiające życie alergikowi. Ale czy tak jest w istocie? Zadaniem filtrów jest zasysanie powietrza z pomieszczenia i po przetłoczeniu przez system filtrów wtłaczanie czystego do pomieszczenia. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wciąż to samo powietrze i to samo pomieszczenie – czyli tzw. obieg zamknięty. Jeżeli chcesz oddychać czystym i świeżym powietrzem, jedynym rozwiązaniem jest zamontowanie systemu wentylacyjnego lub klimatyzacyjnego (wtedy kontrolujesz także temperaturę) z wbudowanymi filtrami. A to duży wydatek. Nawilżaczy nie poleca się do mieszkań alergików – ciepłe i wilgotne powietrze sprzyja rozwojowi nie tylko roztoczy, ale i pleśni. Natomiast co do jonizatorów zdania specjalistów są podzielone. Zadaniem tych urządzeń jest neutralizowanie szkodliwych jonów dodatnich i zastępowanie ich jonami ujemnymi. Takie powietrze znajduje się m.in. nad morzem. Czy to pomaga alergikom? Raczej nie szkodzi. Jeżeli chcesz mieć w domu zapach morskiej bryzy, możesz zainwestować w jonizator.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mojezdrowie.net/jak-walczyc-z-roztoczami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- This Quick Cache file was built for (  www.mojezdrowie.net/feed/ ) in 0.49440 seconds, on May 19th, 2012 at 4:23 am UTC. -->
<!-- This Quick Cache file will automatically expire ( and be re-built automatically ) on May 19th, 2012 at 5:23 am UTC -->
