Coraz później decydujemy się na dziecko, dlaczego tak się dzieje? Znalazłyśmy dobra pracę, jesteśmy samodzielne. Chcemy zrobić karierę i zobaczyć kawałek świata. Dzisiejsze młode kobiety są niezależne i często zajęte są pracą i wykształceniem. Dopiero później, przychodzi czas, gdy to wszystko jest mało istotne, a ważne staje się to, żeby mieć dziecko. Tylko czy na ciążę po trzydziestce nie jest za późno? Nie! Niestety po trzydziestce możesz mieć kłopoty z samym zajściem w ciążę. Płodność spada, nie każde jajeczko, które pojawia się w cyklu będzie zapłodnione. Pojawiać się mogą cykle bezowulacyjne. Również u mężczyzn pogarsza się jakość plemników. Najczęściej jednak problemy z zajściem w ciążę są spowodowane psychiką. Często para tak bardzo chce mieć dziecko, że powoduje to blokadę psychiczną, zaburzenia wydzielania hormonów i trudności z zajściem w ciążę. Natomiast pewne jest, że kobiety po trzydziestce są cudownymi matkami, całkowicie oddają się dziecku i macierzyństwu. Kobiety po trzydziestce są też bardziej dojrzałe i wiedzą czego chcą, zazwyczaj i ich ciąża jest dokładnie zaplanowana i przemyślana, a potem regularnie kontrolowana. Do porodu biologicznie zdolna jest już nastolatka, jednak tak naprawdę dopiero mając ponad 20 lat świadomie może zdecydować się na dziecko, któremu potrafi zapewnić właściwą opiekę i pewną przyszłość.
Ciąża po trzydziestce
Jeszcze kilkanaście lat temu za najlepszy czas na urodzenie pierwszego dziecka uznawano okres między 20. a 27. rokiem życia. Dziś ta górna granica mocno się przesunęła. Coraz więcej kobiet decyduje się na ciążę dopiero w trzeciej dziesiątce życia. Dzisiejsze kobiety często wcześniej są zbyt zajęte robieniem kariery zawodowej, dlatego też nie chcą decydować się zbyt szybko na dziecko. Teraz optymalny wiek zachodzenia w ciążę to między 20. a 30.-35. rokiem życia. Po tym okresie rośnie już ryzyko urodzenia dziecka z genetyczną wadą, przede wszystkim zespołem Downa. Prowadzenie ciąży zdrowej kobiety trzydziestotrzy, trzydziestoczteroletniej nie różni się wiele od ciąży dwudziestokilkulatki. Można nawet stwierdzić iż jest nawet łatwiejsze, bo trzydziestolatki zwykle dużo poważniej podchodzą do swojego macierzyństwa.
Dojrzałe mamy
Wśród młodszych kobiet, 22, 23-latek przeważają ciąże niezaplanowane, przypadkowe. Z opublikowanego w ubiegłym roku raportu Feminatalu wynika, że co druga ciąża w Polsce jest nieplanowana. Pod względem planowania ciąży mamy po trzydziestce mają wielką przewagę. One właśnie z reguły planują, wręcz oczekują na dziecko. Bardziej dbają o siebie, bo wiedzą, że ich zegar biologiczny tyka. Przychodzą na wszystkie wizyty, robią badania, pilnują ich terminów. Są z reguły dobrze wyedukowane, wiedzą, jak to jest ważne. Można wtedy naprawdę ciążę prowadzić, sprawdzać, czy wszystko jest w porządku. A jeśli coś jest nie tak: szybko działać. Sam wiek 30 czy 33 lat nie jest czynnikiem zagrażającym ciąży. Ale inna prawda jest taka, że wraz z wiekiem wzrasta ryzyko chorób ogólnych, takich jak cukrzyca, nadciśnienie, które mogą wpłynąć na przebieg ciąży. Dlatego, by urodzić zdrowe dziecko, warto w tym czasie wyjątkowo o siebie dbać. Po to, by stworzyć mu najlepsze warunki na start.
Planowanie
Gdy myślimy o kupnie mieszkania czy samochodu, poświęcamy na to wiele czasu. Oglądamy, sprawdzamy. A przecież jeszcze bardziej powinniśmy myśleć o dziecku. Zacznij dbać o siebie kilka miesięcy wcześniej. Idź do lekarza rodzinnego, powiedz, że chcesz zajść w ciążę, zrób podstawowe badania: krwi, moczu. Dowiesz się, czy nie masz nadciśnienia, anemii, cukrzycy (jeśli tak, trzeba zacząć się leczyć, dostaniesz skierowanie do kardiologa, diabetologa, dietetyka). Idź do ginekologa : ważne, by sprawdzić, czy w drogach rodnych nie ma żadnych stanów zapalnych. Zrób cytologię. Jeśli coś jest nie w porządku, lepiej wszystko wyleczyć przed ciążą. Ginekolog zaleci ci też przyjmowanie kwasu foliowego. Ważne jest, by zacząć go brać co najmniej na 3 miesiące przed poczęciem. Chroni on przed poważnymi wadami neurologicznymi, m.in. rozszczepem kręgosłupa. Przyjrzyj się też swojemu trybowi życia. Jeśli 10 godzin jesteś w pracy, a potem spędzasz czas przed telewizorem, warto to zmienić. Zwróć uwagę na to, co jesz. Zacznij chodzić na spacery, znajdź czas na relaks.
W ciąży
Gdy czujesz, że jesteś w ciąży, jak najszybciej idź do ginekologa. Zbada cię, sprawdzi, czy wszystko jest w porządku, założy kartę ciąży i najprawdopodobniej zaleci zrobienie badań. To, jakie one będą, w dużej mierze zależy od tego, czy byłaś przed ciążą u lekarza i jakie badania robiłaś. Lekarz może również zrobić ci USG (przezpochwowe), sprawdzające dokładnie wiek ciążowy dziecka. Zwykle w normalnie przebiegającej ciąży wizyty u ginekologa są zalecane co miesiąc. Przed każdą będziesz musiała zrobić zalecone badania (zwykle jest to morfologia, mocz, w drugim trymestrze też test obciążenia glukozą, a w trzecim badanie na nosicielstwo żółtaczki typu B oraz WR). Zazwyczaj też rutynowo w każdym trymestrze chociaż raz lekarz zaleca USG. Pamiętaj o badaniach. Nie szkodzą ani tobie, ani dziecku. Jeśli lekarz wykryje jakąkolwiek nieprawidłowość, będzie miał czas interweniować.
Ważne witaminy
Czy przed i w czasie ciąży powinnaś brać jakieś preparaty witaminowo-mineralne? Jeśli odżywiasz się zdrowo – nie. Konieczny jest tylko kwas foliowy. Ważna jest za to dobra dieta, bo witaminy i składniki mineralne organizm przyswaja znacznie lepiej z warzyw, owoców, kasz, nabiału, mięsa czy ryb niż z gotowych preparatów. Na własną rękę, bez zalecenia lekarza, nie bierz żadnych preparatów witaminowo- mineralnych. Szczególne w pierwszych trzech miesiącach ciąży, kiedy trwa organogeneza, czyli tworzą się wszystkie organy ciała dziecka. Nadmiar niektórych witamin w tym okresie (np. A), może być dla rozwijającego się dziecka jeszcze bardziej niekorzystny niż ich niedobór. Jeśli pojawią się konkretne dolegliwości, takie jak anemia, skurcze nóg, ginekolog zaleci ci przyjmowanie konkretnych preparatów, np. żelaza, witamin z grupy B, magnezu. Jeśli musisz być na bezmlecznej diecie, bo jesteś alergiczką, lekarz zapisze ci preparat wapnia.
Ćwicz na zdrowie
Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i lekarz nie zalecił ci leżenia, bądź aktywna. Ty i twoje dziecko potrzebujecie dużo ruchu i tlenu (jest potrzebny krwi, by mogła transportować wszystkie składniki odżywcze przez łożysko do dziecka). Sprawność fizyczna przyda ci się też w czasie porodu. Ćwiczenia w ciąży nie powinny być jednak zbyt intensywne. Możesz jednak przez całe 9 miesięcy chodzić na spacery, pływać, gimnastykować się. Najlepiej zapisz się do szkoły rodzenia: tam nauczysz się specjalnej gimnastyki, która przygotuje twoje mięśnie do porodu. Nauczysz się też relaksować i oddychać przeponą, co również będzie ci bardzo pomocne.
Jedz dla dwojga
Nie “za dwoje”, tylko “dla dwojga”. To wielka różnica. Nie potrzebujesz bowiem wcale dużo więcej kalorii niż przed ciążą (zapotrzebowanie rośnie dopiero w 2. i 3. trymestrze -około 300 kcal). Tobie i twojemu dziecku niezbędnych jest za to wiele witamin i składników mineralnych.
żelazo :
Jest potrzebne, by zapobiec anemii. Zapotrzebowanie na ten pierwiastek rośnie ponad dwukrotnie. Twój organizm najlepiej przyswaja żelazo zawarte w produktach pochodzenia zwierzęcego, dlatego w czasie ciąży nie poleca się diety wegetariańskiej. Szczególnie dużo żelaza zawiera czerwone mięso (wołowina, wieprzowina). Wybieraj chude gatunki. Mięso gotuj, piecz lub duś. Unikaj smażenia, gdyż smażone potrawy chłoną tłuszcz jak gąbka. Do każdego posiłku mięsnego dodawaj owoce i warzywa. Są bogate w witaminę C, która ułatwia przyswajanie żelaza.
wapń :
Twoje dziecko potrzebuje go do budowy kości, a także do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Dlatego jeśli nie masz alergii na białko mleka krowiego, pij mleko i jedz nabiał. To najlepsze źródła wapnia.
cynk :
Jego niedobory mogą spowodować urodzenie dziecka z małą masą urodzeniową, gdyż cynk jest potrzebny dla wzrostu i rozwoju. Jedz więc mięso, ryby, nabiał, ciemne pieczywo, jajka.
jod :
Tego pierwiastka potrzebuje tarczyca, która steruje całym metabolizmem (przemianą materii). Jedz ryby morskie. Ponieważ wchłanianie jodu osłabiają substancje wolotwórcze, zawarte np. w kalafiorze, kapuście, brokułach, nie spożywaj ich łącznie z produktami bogatymi w jod.
witamina A :
Tego pierwiastka potrzebuje tarczyca, która steruje całym metabolizmem (przemianą materii). Jedz ryby morskie. Ponieważ wchłanianie jodu osłabiają substancje wolotwórcze, zawarte np. w kalafiorze, kapuście, brokułach, nie spożywaj ich łącznie z produktami bogatymi w jod.
witaminy z grupy B :
Są bardzo ważne dla rozwoju układu nerwowego dziecka, a u ciebie zapobiegają anemii. Najwięcej zawiera ich mięso, nabiał, rośliny strączkowe, pełnoziarniste pieczywo, kasze.
witamina C :
Organizm nie potrafi jej magazynował, dlatego musi ona być dostarczona w codziennej diecie. Chroni przed przeziębieniami, ale też ułatwia wchłanianie niektórych składników odżywczych, przede wszystkim żelaza. Jedz dużo owoców i warzyw.
witaminy D :
Bez niej twój organizm nie byłby w stanie przyswoić wapnia. Witamina D powstaje głównie w skórze, pod wpływem promieni słonecznych, dlatego nie siedź cały dzień w biurze, tylko idź na spacer. Jedz też produkty bogate w witaminę D (przede wszystkim ryby morskie).
Pamiętaj o piciu
W czasie ciąży nie zapominaj, że musisz sporo pić. Najlepsza jest woda – podstawowy budulec ciała, dobrze wpływa na trawienie i spełnia istotną rolę w sprawnym funkcjonowaniu mózgu. Najlepiej pij wodę niegazowaną, będziesz przeciwdziałała w ten sposób skurczom, obrzękom czy zaparciom. Początkowo wypijaj około 2 litrów płynów dziennie, w ostatnim trymestrze ciąży zwiększ dawkę nawet do 3 litrów. Wybieraj wody pozytywnie zaopiniowane przez Instytut Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka. Oprócz wody możesz też pić soki (naturalne, niesłodzone), ale nie więcej niż 1-2 szklanki dziennie (soki zawierają dużo cukru, nawet jeśli nie są dodatkowo słodzone). Dobre są też mleczne napoje (jogurty, kefiry, kwaśne mleko). Nie pij za to mocnej czarnej herbaty (utrudnia przyswajanie żelaza), kawy (zawiera kofeinę, która działa pobudzająco), napojów gazowanych typu cola (utrudniają wchłanianie wapnia). Przede wszystkim zaś: nie pij alkoholu. Jeśli pijesz twoje dziecko wypija go też! To nieprawda, że małe dawki mu nie zaszkodzą. Nie ma takiej dawki alkoholu, która byłaby bezpieczna w ciąży. Szczególnie niebezpieczne jest picie w pierwszych 3.-5. tygodniach. Skutkiem bywa nawet uszkodzenie mózgu i układu nerwowego dziecka. Alkohol może też znacznie spowolnić jego rozwój, spowodować przedwczesny poród, wady nerek, serca, AD HO, opóźnienie wzrostu, wreszcie tzw. FAS (Fetal Alcohol Syndrome) – płodowy zespól alkoholowy. W Polsce co roku rodzi się około 9 tysięcy dzieci, które mają zaburzenia spowodowane tym, że w okresie życia płodowego ich mamy piły alkohol. W tym 900 z FAS. Skutki – takie jak nadpobudliwość, nerwowość, trudności ze skoncentrowaniem się i uczeniem – Często pozostają na całe życie.
Poród
Sam wiek 30, 35 czy nawet 40 lat nie jest przeciwwskazaniem do rodzenia siłami natury (taki sposób jest zresztą dla dziecka najzdrowszy). Cesarskie cięcie wykonuje się tylko wtedy, gdy mama nie może z różnych względów urodzić normalnie (np. z powodu drobnej budowy ciała, małej miednicy, chorób serca, dużej wady wzroku, niewłaściwego ułożenia dziecka, przodującego łożyska). Najlepiej zabierz na poród bliską ci osobę męża, siostrę przyjaciółkę. Będzie ci raźniej, mając obok siebie kogoś bliskiego.
Świadome macierzyństwo
Jakie będą mamy po trzydziestce? Bardzo świadome swojego macierzyństwa. Już w ciąży czytają poradniki na temat karmienia i wychowania dziecka. Wiedzą, jak o nie dbać, jeszcze zanim się urodzi. Na pewno są bardziej dojrzałe. Na zajęciach szkoły rodzenia wszystko skrzętnie notują, mają mnóstwo pytań, czytają książki. Niestety, często chcą, by wszystko u nich wyglądało tak, jak w książce. Chcą być perfekcjonistkami. Idealnie pilnują w czasie ciąży wagi, diety, czytają, jak potem karmić i pielęgnować dziecko. Tylko że czasem ten nadmiar troski obraca się … przeciwko nim! To właśnie one mają często na początku największe problemy z karmieniem piersią. Wszystko chcą robić dokładnie tak, jak się tego dowiedziały. Są spięte, przez co hamują odruch wypływania pokarmu i mają trudności z karmieniem. Mamom po trzydziestce potrzeba trochę mniej profesjonalizmu i lęku. Trochę więcej zaufania do natury, wiary w siebie i odrobiny luzu.